Suplementy i naturalne witaminy najwyższej jakości !!!

————  MENU GŁÓWNE  ————

Nasz sklep - naturalne suplementy diety i witaminy z CaliVita

Nigdzie nie kupisz taniej !!!

 

 ARTYKUŁY

 CHOROBY

 ZAKAZANE TEMATY

 LINKI TEMATYCZNE

 

Serwis o witaminach - ZAPRASZA.
Co to są witaminy, jakie mają właściwości, gdzie je znaleźć, oraz wiele innych informacji na ich temat, zawiera serwis: www.doktorwitamina.pl

Baner i link do strony "doktorwitamina.pl", czyli wszystko o witaminach.


Serwis o ziołach i minerałach - ZAPRASZA.
Zioła i minerały to NATURA, z którą powinniśmy żyć w symbiozie. Natura oferuje nam bardzo wiele, chociaż my coraz cześciej o tym zapominamy. O właściwościach ziół i składników mineralnych przypomina serwis: www.nowesuplementy.pl

Baner i link do strony "nowesuplementy.pl".


jesteś na:      ARTYKUŁY  /  Przesłanki suplementacji

Suplementy diety to nie antybiotyki, które stosujesz przez tydzień, gdy jesteś chory. Efekty nieprawidłowego odżywiania się, w tym braku odpowiednich witamin i minerałów, dadzą się na pewno odczuć z opóźnieniem kilku lat. Dzisiaj możesz się przed tym ustrzec. Dobre suplementy, witaminy i minerały to najlepsze i najtańsze ubezpieczenie.

- Dr Joel Wolles


" Nie wystarczy dużo wiedzieć, ażeby być mądrym. "

Heraklit z Efezu

Przecież kiedyś nie było suplementów...
Ewolucja (lub jak ktoś woli - Bóg) uporządkowała świat w sposób właściwie doskonały. Przez wiele tysiącleci, był to świat którym rządziły bardzo proste zasady. Prastare kultury ludzkie integrowały się ze światem przyrody, czując instynktownie, że odgrywa on najwyższą rolę w hierarchii życia na Ziemi. Egzystencja w symbiozie z przyrodą pozwalała człowiekowi korzystać z nieskończonych jej dobrodziejstw. Do takich dobrodziejstw należały między innymi wszelkie naturalne "leki", których receptur, przez tysiące lat, w różnych kulturach nazbierało się niewyobrażalnie dużo. Tych starych receptur przetrwało do dzisiaj wiele. O niektórych, jeszcze teraz stosowanych przez nieskażone kulturą "białego człowieka" ludy, dowiadujemy się najczęściej przypadkowo.

Niestety, wraz z rozwojem cywilizacji, coraz bardziej gloryfikuje się medycynę nowoczesną (naukową). Zjawisko to nasiliło się szczególnie w okresie ostatnich kilkudziesięciu lat. To co jest dla lekarzy niezrozumiałe, bo nie posiada naukowego uzasadnienia - jest BEE (pomimo że jest skuteczne i z powodzeniem stosowane przez wiele tysiącleci). Absurdalne? Hmmm... Tak odsunięto w zapomnienie większość dawnych receptur i sposobów leczenia, określając je mianem prymitywnych. W ciągu zaledwie kilkudziesięciu lat, medycyna zmieniła całkowicie swoje oblicze, rezygnując niemal całkowicie z mądrości i osiągnięć człowieka wypracowanych przez tysiące lat. Podobnie ma się rzecz z pożywieniem, które dziś uzyskuje się, przetwarza i przygotowuje, według zupełnie innych, nowych i niesprawdzonych po względem zdrowotnym technologii. Gdy do tego dodamy nieuczciwość producentów finalnych produktów spożywczych, to na talerzu otrzymujemy jadło, które śmiało można określić mianem trucizny. Na efekty jego spożywania długo nie potrzeba czekać. Ta arogancja, lekkomyślność a przede wszystkim zachłanność ludzka, kosztuje dzisiejsze społeczeństwa bardzo dużo. Epidemie nowych chorób, przy których ta nowoczesna medycyna okazuje się być raczkująca, dają nam do zrozumienia, że wcale nie jesteśmy tacy mądrzy jak się nam wydaje.

Cóż więc czynić? Jak możemy się ratować, przed takimi praktykami? Jak zadbać o zdrowie swoje i zdrowie najbliższych? Jako społeczeństwo możemy głośno o tym mówić i żądać ustawowych zmian regulujących w sposób społecznie korzystny system edukacji, lecznictwo, rolnictwo i przemysł spożywczy. Możemy również natychmiast, już teraz i tyle ile można, zmienić swój styl życia i sposób odżywiania. Możemy się edukować sami i edukować innych. Czy to trudne? Chyba nie, bo na szczęście w poczynaniach tych nie będziemy sami. Od dwudziestu lat (czternastu już w Polsce) działa firma CaliVitaR International, oraz Klub CaliVitaR. Zrzeszeni w nim klubowicze propagują zdrowszy styl życia i uczą chętnych jak można poprawić (uzdrowić) swój dotychczasowy styl życia. Do Klubu CaliVitaR należy wielu lekarzy i naukowców o otwartych umysłach, na których zawsze klubowicze mogą liczyć. W wielu miastach organizowane są wykłady na tematy ochrony zdrowia, przyczyn powstawania chorób i ich leczenia. Ale to nie wszystko; CaliVitaR International, to również cała gama nowoczesnych i nietoksycznych dla organizmu suplementów żywieniowych, projektowanych głównie na składnikach naturalnych. Z ich pomocą możemy uzupełnić swą codzienną dietę w deficytowe składniki odżywcze. Bez tych składników nasz organizm i system odpornościowy nie będzie funkcjonował poprawnie. Wiele z tych suplementów to nowatorskie hity. Niektóre z nich doczekały się już wyrobów siostrzanych spod innych marek (widać zostały docenione nawet przez konkurencję). Na stronach serwisu i sklepu można znaleźć informacje o suplementach diety, o żywieniu, o zasadach sprzedaży i przystąpienia do Klubu CaliVitaR, oraz wiele artykułów o zdrowiu i linków tematycznych. 

Warto zapamiętać, że suplementy diety nie mogą zastąpić zdrowej, dobrze zaplanowanej diety, są jej uzupełnieniem, zastępują utracone wartości odżywcze produktów spożywczych oraz dopełniają dietę do potrzebnego poziomu wartości budulcowych, stymulujących, ochronnych i regenerujących.

Warto też wiedzieć, że w bardzo wielu przypadkach, suplementami diety można zastąpić leki. Odpowiedni, dobry suplement diety, w którego skład wchodzą surowce pochodzenia naturalnego, będzie zawsze przyjaźniejszy dla naszego organizmu od syntetycznego leku. Tym bardziej, poza wszelką wątpliwością pozostaje pozytywny wpływ suplementów całkowicie naturalnych, produkowanych z zachowaniem polityki GMP (Good Manufacturing Practice - Dobra Praktyka Produkcyjna, to gwarancja najwyższej jakości produktów). Taki certyfikat posiadają wszystkie produkty CaliVita® International, wszystkie dostępne w naszym sklepie.

Powszechny stosunek do zagadnienia.
Wiele osób z którymi rozmawiam na temat nowoczesnego odżywiania i suplementacji, poddaje w wątpliwość konieczność wprowadzania jakichkolwiek zmian w swoim życiu i odżywianiu. Chętnie przytaczany jest argument, że przecież kiedyś nie znane było pojęcie suplementu żywieniowego, a ludzie sobie żyli zdrowo i szczęśliwie. W rzeczy samej, jest w tym odrobina prawdy, niestety jedynie odrobina. Zasadniczym powodem, takiej właśnie, nieprecyzyjnej interpretacji, jest oczywiście niedostateczna edukacja w tym zakresie, a właściwie to jej powszechny, przerażający brak. Sytuacja jest dość absurdalna, bowiem lekceważenie tego niezwykle ważnego zagadnienia ze strony instytucji państwowych odpowiedzialnych za tworzenie programu szkolnictwa podstawowego, to tylko część problemu. Ja zaś już od dawna zastanawiam się nad przyczyną niechęci ludzi do poszerzania wiedzy w zakresie tak "nudnych" tematów, jakimi są: zdrowy tryb życia, należyte odżywianie, nowoczesne postrzeganie problemów zdrowotnych, zagadnienia związane z produkcją i przetwarzaniem nowoczesnej żywności oraz jej przydatnością dla organizmu człowieka. Zwyczajnie, najczęściej ludzie nie czują potrzeby zgłębiania tego typu spraw. I nie jest to raczej dyktowane lenistwem czy brakiem ochoty na poszerzanie wiedzy. O dziwo, interesują nas nowe serie kosmetyków, nowe technologie komputerowe i urządzenia kuchenne, zgłębiamy obsługę szatkownicy elektrycznej, blendera, mikrofali, zastanawiamy się nad wyborem najlepszej technologii kuchenki elektrycznej, telewizora plazmowego, czy też zawzięcie studiujemy skomplikowaną obsługę najnowszego modelu telefonu GSM. Nie wspomnę już o samochodach, gdzie większość z nas jest na bieżąco z wszystkimi nowinkami. A przecież niemal z reguły, przy składaniu bliskim osobom życzeń mówimy, że życzymy im przede wszystkim zdrowia, gdyż jest ono najważniejsze. Czyżbyśmy naprawdę nie wierzyli, że podstawowe znaczenie dla naszego zdrowia ma właśnie odżywianie? Czasem może i tak, ale myślę, że najczęściej jest to po prostu niechęć do odstawienia pysznego, tłustego schabowego, polskiej parzonej, golonki po bawarsku, czy kluseczek z boczkiem na ZASMAŻCE. Wiadomo też, że po takim posiłku najlepiej smakuje piwko, lub setka mocniejszego trunku, noo.. i oczywiście fotelik, TV i papierosek. No cóż, może to i ma jakiś urok, ale efekty takiego stylu życia mogą być bardzo nieprzyjemne.
Wiele osób, podobnie jak ja kiedyś, zadaje sobie pytanie, czy są to faktycznie zagadnienia tak ważne, aby zaprzątać sobie nimi głowę? Wystarczy jednak przejrzeć nieco fachowych artykułów popartych arsenałem statystyk, aby natychmiast zmienić zdanie na ten temat.

Jakie czynniki mają wpływ na jakość naszego życia?
Odpowiedź stanowią najnowsze wyniki nauki:
- Uwarunkowania genetyczne:  21-25%
- Środowiskowe począwszy od zanieczyszczenia środowiska, a skończywszy na globalnym ociepleniu:  15-20%
- Jakość zaopatrzenia oraz usług oferowanych przez instytucje ochrony zdrowia:  15-20%
- Nasz styl życia - największy procent, bo aż:  40-45% 

Jakie są powody zalecania suplementacji w codziennej diecie?
Nasza polska, typowa dieta dostarcza nam zbyt dużo tłuszczu, a stanowczo za mało błonnika. Gdy dołożymy do tego olbrzymie ilości najgorszych gatunków węglowodanów, oraz wszechobecną chemizację pożywienia, to uzyskamy tragiczny obraz naszej codziennej diety. Efekty takiej diety to między innymi plagi chorób serca, raka i cukrzycy.
Dieta nasza powinna składać się głównie ze świeżych owoców, warzyw, ziaren, roślin strączkowych, orzechów, nasion, nabiału i ryb.
Tu jednak muszę znowu wszystkich zmartwić, bowiem dzisiejsze płody rolne, to transgeniczne odmiany tego co jedliśmy kilkadziesiąt lat temu. Na dodatek uprawy są sowicie chrzczone, ale nie święconą wodą, ale zabójczą dla człowieka, zwierząt i roślin chemią. Jakby tego było za mało, żeby zbyt wielu z nas nie zachowało jakimś cudem ostatnich okruchów zdrowia, zbiera się wiele płodów (szczególnie owoce) w stanie niedojrzałym, czyli z poważnie okrojoną zawartością niezbędnych dla naszego życia składników. Po czym na potrzeby przechowalnictwa ładuje się w nie następną porcję chemii bądź naświetla promieniami rentgenowskimi. No i na sam koniec, tuż przed sprzedażą na kilka godzin zagazowuje się je etylenem aby ślicznie "dojrzały".
Tym właśnie się odżywiamy - czy to nam aby wystarczy do zachowania zdrowia?
Oczywiście że nie - było to pytanie retoryczne.
Sądzę że poniższe zestawienie powinno choć trochę uświadomić wszystkim, jaka jest na prawdę wartość dzisiejszej żywności. Jest to jednocześnie odpowiedź na pytanie o przesłanki do stosowania suplementacji w codziennym odżywianiu.

ZAWARTOŚĆ SKŁADNIKÓW MINERALNYCH I WITAMIN W 100 G PRODUKTU SPOŻYWCZEGO

Produkt
spożywczy

Składniki

1985 r.
zawartość
(mg)

1996 r.
zawartość
(mg)

2002 r.
zawartość
(mg)

Różnica w okresie:

1985-1996 r. 1985-2002 r.
Brokuły Wapń
Kwas foliowy
Magnez

103
47
24

33
23
18

28
18
11

mniej 68%
mniej 52%
mniej 25%
mniej 73%
mniej 62%
mniej 55%
Fasola Wapń
Kwas foliowy
Magnez
Witamina B6

56
39
26
140

34
34
22
65

22
30
18
32

mniej 38%
mniej 12%
mniej 15%
mniej 61%
mniej 51%
mniej 23%
mniej 31%
mniej 77%
Ziemniaki Wapń
Magnez

14
27

4
18

3
14

mniej 70%
mniej 33%
mniej 78%
mniej 48%
Marchew Wapń
Magnez

37
21

31
9

28
6

mniej 17%
mniej 57%
mniej 24%
mniej 75%
Szpinak Magnez
Witamina C

62
51

19
21

15
18

mniej 68%
mniej 58%
mniej 76%
mniej 68%
Jabłko Witamina C

5

1

2

mniej 80% mniej 60%
Banan Wapń
Kwas foliowy
Magnez
Witamina B6

8
23
31
330

7
3
27
22

7
5
24
18

mniej 12%
mniej 84%
mniej 13%
mniej 92%
mniej 12%
mniej 79%
mniej 23%
mniej 95%
Truskawki Wapń
Witamina C

21
60

18
13

12
8

mniej 14%
mniej 67%
mniej 43%
mniej 87%

Źródło: Goigy Pharmakonzem, Switzeriand (1935). Lebensmittellabor Karlsruhe (1996). Snatorium Oberthal (2002)

Co jest powodem tak drastycznego spadku składników odżywczych w roślinach uprawnych?
Żywność spryskiwana chemikaliami i uprawiana przez rolników na wyjałowionych glebach zasilanych sztucznymi nawozami, zostaje zatruta i pozbawiona odpowiedniej ilości witamin i minerałów. Spożywając ją, narażamy się na poważne zatrucia organizmu, uszkadzające komórki i narządy, oraz niebezpieczne niedobory ważnych składników pokarmowych. Taki stan rzeczy prędzej lub później da o sobie znać i nierzadko bywa tak, że jest już za późno by cokolwiek naprawić. Pozbawieni należytej ilości jodu możemy mieć problemy z tarczycą, a bez chromu nieprawidłowy poziom cukru we krwi. Osoby pozbawione selenu mogą mieć problemy z mięśniem sercowym i zmianami nowotworowymi, itd. itp..
Dlatego uzupełnianie naszej codziennej diety w niezbędne ilości podstawowych składników odżywczych za pomocą suplementów diety, jest dziś jedynym sposobem na zachowanie ich należytego poziomu w naszym organizmie. Należy oczywiście pamiętać, że suplementy są tylko uzupełnieniem zdrowej diety, której również należy przestrzegać. Nie mniej, w dzisiejszych czasach bez odpowiednich suplementów diety, żyć się już długo nie da.

Wykład pt. "Dlaczego powinniśmy się suplementować?". Omawia ważne i ciekawe informacje na temat funkcjonowania komórek organizmu, zapobiegania chorobom cywilizacyjnym, z zakresu żywienia oraz suplementów jako dodatku do żywności.
Prelegent, dr Galina Margiewicz, to specjalistka medycyny naturalnej i komórkowej, homeopata, irydolog i nutricjolog.

Szansa Naturalnej Kontroli Epidemii Chorób - od odkrycia naukowego do polityki zdrowotnej - to wykład prowadzony przez dr Aleksandrę Niedźwiecki, która jest przewodniczącym zarządu (CEO) i dyrektorem badań Instytutu Medycyny Komórkowej Dr Ratha w Kalifornii jak również wice-prezydentem Fundacji Zdrowia Dr Ratha i członkiem zarządu Dr Rath Education Services. Wprowadzony przez Dr Ratha kierunek o nazwie medycyna komórkowa to przewrót w dziedzinie zdrowia, pozwala wyjaśnić i leczyć wiele przewlekłych chorób jak miażdżyca, rak, osteoporoza itp. Otwiera drogę ich naturalnej kontroli bez ryzyka działań niepożądanych. Założone przez dr Ratha Przedsiębiorstwo Zdrowia jest ewenementem na skalę światową. Wszystkie zyski przekazywane są na rzecz powszechnie używanej fundacji.


Poniżej artykuł napisany na podstawie wystąpienia Joela Wollesa, które zostało zatytułowane „Nieżywi lekarze nie kłamią”.

Dr Joel Wolles został nominowany w 1991 roku do Nagrody Nobla.

"Ciągle zastanawiało mnie wtedy dlaczego bydło, które karmione jest wyłącznie naturalną paszą, dostaje dodatkowo witaminy i minerały, a ludzie nie."
Tym wszystkim, którzy urodzili się lub mieszkali przez dłuższy czas na farmie muszę powiedzieć, że jesteście ludźmi mojego pokroju. Ja właśnie urodziłem się i wychowałem na farmie. Moi rodzice prowadzili hodowlę bydła rzeźnego. Jak wiecie zapewne, by móc zarobić na hodowli, należy produkować własną żywność. W związku z tym uprawiali kukurydzę i soję. Raz w tygodniu przyjeżdżał do nas na farmę specjalny samochód z urządzeniem, które rozdrabniało siano, kukurydzę i fasolkę. Do tego dodawaliśmy odpowiednią dawkę witamin i minerałów i dopiero taką mieszanką przez okres 6 miesięcy karmiliśmy nasze bydło, a następnie sprzedawaliśmy je do rzeźni.
Ciągle zastanawiało mnie wtedy dlaczego bydło, które karmione jest wyłącznie naturalną paszą, dostaje dodatkowo witaminy i minerały, a ludzie nie.

Kiedy zapytałem o to mojego ojca otrzymałem wielce naukową odpowiedź: - Nie gadaj tyle, tylko bierz się do roboty. Pytanie to jednak nie dawało mi spokoju. Po ukończeniu szkoły średniej poszedłem na uniwersytet i zrobiłem specjalizację dotyczącą żywienia zwierząt, a następnie postanowiłem zostać weterynarzem. Na weterynarii otrzymałem wreszcie odpowiedź na moje pytanie. - To proste: rolnicy nie mają żadnych ubezpieczeń dla zwierząt na wypadek śmierci czy chorób i nie stać ich na kosztowne leczenie i operacje. Stosują więc niezwykle tani, prosty i skuteczny zabieg. Podają zwierzętom odpowiednie suplementy.
Dowiedziałem się, że podając witaminy i minerały zapobiegamy ewentualnym chorobom zwierząt hodowlanych.
Jakiś czas po ukończeniu weterynarii pracowałem w Afryce i leczyłem różne zwierzęta, również te wielkie, jak słonie, żyrafy i nosorożce. Po dwóch latach pracy otrzymałem telegram z St. Luise z zapytaniem, czy nie zechciałbym pracować na stanowisku weterynarza w tamtejszym ZOO. Otrzymało ono bowiem dodatkowe dotacje od rządu w wysokości 4,5 miliona dolarów, przeznaczone na przeprowadzenie specjalnych badań na tych zwierzętach, które zdechły w naturalny sposób. Chodziło o to, aby odkryć przyczynę ich śmierci. Przyjąłem tę posadę i wtedy zacząłem pracować w różnych ogrodach zoologicznych na terenie USA. W swoich badaniach miałem zwracać szczególną uwagę na te zwierzęta, które były nieodporne na zmiany zachodzące w środowisku naturalnym. W latach 50. dopiero zaczęliśmy się uczyć o wpływie zanieczyszczonego środowiska na organizmy żywe. W ciągu 12 lat przeprowadziłem 17,5 tysiąca sekcji zwierząt należących do różnych gatunków, a także uczestniczyłem w sekcjach ponad 3 tysięcy ludzi żyjących wcześniej w okolicach interesujących mnie ogrodów zoologicznych.
Dzięki tym badaniom dokonałem pewnego odkrycia i doszedłem do wniosku, że wszystkie zwierzęta i wszyscy ludzie, którzy zmarli w naturalny sposób, zmarli na skutek braku podstawowych składników odżywczych, jakimi są witaminy i minerały.
Pomimo że napisałem na ten temat wiele rozpraw naukowych oraz książkę, referowałem ten temat na wielu spotkaniach, to nie mogłem wzbudzić należnego zainteresowania i właściwych w tym względzie reakcji. W latach 50 nikt nie ekscytował się sprawami wyżywienia. Zrozumiałem wtedy, że powinienem zostać lekarzem, aby wiedzę uzyskaną w trakcie leczenia zwierząt móc wykorzystać do właściwego leczenia ludzi. Ukończyłem więc studia medyczne i przystąpiłem do pracy jako lekarz. Pracowałem w tym zawodzie przez 12 lat. Dzisiaj chcę państwu opowiedzieć, w jaki sposób stosowałem prawidłowe żywienie w leczeniu pacjentów, a przede wszystkim w zapobieganiu chorobom. Jeśli z moich informacji skorzystacie choćby tylko w 10%, unikniecie mnóstwa problemów, zaoszczędzicie bólu i pieniędzy, związanych z chorobami i ich leczeniem. Będziecie mogli korzystać z życiowego potencjału przez długie lata, ciesząc się dobrym zdrowiem i kondycją.
Genetyczny potencjał życia człowieka wynosi 120 do 140 lat. Aktualnie mamy do czynienia z pięcioma takimi grupami, gdzie średnia życia wynosi 120-140 lat. Jedną z nich są narody Tybetu i zachodnich Chin, inni żyją w Pakistanie, Gruzji i Azerbejdżanie. W 1973 r. Nationale Geografic poświęcił cały numer pisma długowiecznym. Jest ich około 35, w tym dwanaścioro z Azerbejdżanu. Mieszka tam m.in. 136-letnia kobieta. Na zdjęciu siedzi z wielkim kubańskim cygarem i szklanką wódki, wokół niej tańczą dzieci, które mają 110-120 lat. Nie żyje w przytułku dla starców, nikt nie musi płacić za opiekę nad nią, jest pełna energii i radości. Inne zdjęcie pokazywało Armeńczyka zbierającego tytoń na polu. Miał on wówczas 167 lat i był najstarszym człowiekiem na świecie. W południowym Peru, nad jeziorem Titikaka, żyje plemię indiańskie o takiej samej nazwie. Średnia długość życia członków plemienia wynosi 120-140 lat. W maju 1995 roku najstarszą osobą w USA była Margaret Smyth, która zmarła w wieku 115 lat. Okazało się, że przyczyną jej śmierci było niewłaściwe odżywianie się, czyli brak odpowiednich składników w dostarczanym organizmowi pokarmie, a szczególnie dotkliwy niedobór wapnia. Doprowadziło to do osłabienia kości i w rezultacie złamania nogi. Wywiązały się inne choroby. Córka zmarłej powiedziała, że matka przed śmiercią miała chorobę łaknienia, podobnie jak kobiety w ciąży, czyli cierpiała na tzw. zachcianki. Wódz ludów Nigerii miał 126 lat. Jedna z jego licznych żon opowiadała, że miał wszystkie własne zęby. Możemy przypuszczać, że inne narządy też funkcjonowały prawidłowo. Inny człowiek umarł w Syrii w wieku 136 lat. On też znalazł się w Księdze Rekordów Guinnessa, ale nie z powodu długowieczności, lecz dlatego. że ożenił się ponownie w wieku pięćdziesięciu kilku lat i potem spłodził jeszcze dziewięcioro dzieci.
W listopadzie 1993 roku wyszła na powierzchnię grupa ludzi, która spędziła dwa lata pod ziemią w odpowiednio przygotowanych warunkach sanitarnych. Dotyczyło to tlenu, oświetlenia i pożywienia. Następnie trzy małżeństwa biorące udział w eksperymencie zostały poddane wszelkim możliwym badaniom. Były one przeprowadzane na uniwersytecie w Kalifornii. Badania wykazały, że gdyby nadal odżywiali się w ten sam zaplanowany sposób i przebywali nadal w tak zdrowym środowisku, mogliby dożyć 160 lat.
Obecnie średnia długość życia Amerykanów wynosi 75,5 roku, w tym lekarzy tylko 57 lat. Wniosek jest prosty, że jeśli ktoś chce żyć przeciętnie 20 lat dłużej niech podaruje sobie studia medyczne i zawód lekarza.

Jeśli chcecie dożyć 120-140 lat musicie zrobić tylko dwie podstawowe rzeczy:

1. Po pierwsze chronić się przed:
wypadkiem,
nadmiernym piciem i paleniem,
przed rosyjską ruletką
i przed lekarzami!
Jak zauważyliście, do tej wielkiej grupy niebezpiecznych rzeczy zaliczam również wizyty u lekarzy. To bardzo mocne oświadczenie pragnę podeprzeć raportem ze stycznia 1993 roku, wystosowanym przez grupę ludzi, w którym ogłoszono wyniki specjalnych badań prowadzonych przez trzy lata w szpitalach amerykańskich. Dotyczyły one przyczyn zgonów pacjentów. Pozwolę sobie zacytować fragment tego raportu: - 300 tysięcy ludzi rocznie było mordowanych w szpitalach amerykańskich z powodu źle wykonywanej pracy lekarzy. Raport nie twierdzi, że zgony były przypadkowe, że ktoś się gdzieś przewrócił, udusił itp. Nie twierdzi, że były one wynikiem zaniedbania warunków bezpieczeństwa. Podaje jednoznacznie: - Było mordowanych. Jeśli Amerykanie używają słowa mordowani, to rozumieją to dosłownie. W tym są np. przypadki, kiedy lekarz pomylił przecinki, umieścił niewłaściwą datę ważności lekarstwa lub w ogóle zaordynował złe lekarstwo, czy postawił złą diagnozę itp. Raport oświadcza jednoznacznie - 300 tysięcy ludzi zostało zamordowanych. Jeśli porównamy to z liczbą tych, którzy zginęli w czasie wojny wietnamskiej, gdzie strzelano, bombardowano, używano napalmu, liczba będzie przerażać jeszcze bardziej. W ciągu 10 lat wojny w Wietnamie zginęło 56 tysięcy ludzi, czyli rocznie przeciętnie 5600. I wtedy tysiące ludzi demonstrowało przeciwko wojnie. Dziś 300 tysięcy jest mordowanych, jak orzeka raport i przyjmujemy to jako coś normalnego. Nikt nie protestuje, nikt nie urządza demonstracji. Nikt nie wznosi haseł, nie taszczy transparentów z napisami: - Boże chroń nas przed lekarzami i współczesną medycyną.

2. Drugą sprawą jest robienie rzeczy pozytywnych.
Zaliczam do nich przede wszystkim dostarczanie organizmowi odpowiednich suplementów, witamin i minerałów. Nasz organizm potrzebuje dziennie 90 składników odżywczych, których powinno dostarczać mu pożywienie. Jest to 60 minerałów, 16 witamin, 12 podstawowych aminokwasów i 3 podstawowe tłuszcze. Dłuższy niedobór któregoś z tych składników może prowadzić do różnego typu chorób. Nie wszystkie z nich żywność dostarcza organizmowi w optymalnych ilościach. W trakcie studiów i później podczas wielu badań, pytałem ludzi, czy zażywają jakieś witaminy. Najczęściej padała odpowiedź, że tylko witaminę C. Inne znali słabo lub w ogóle.

Sprawą prawidłowego odżywiania nie interesują się lekarze zajęci leczeniem chorób wywołanych często niedoborem witamin i minerałów.

Na co dzień zajmują się tym reklamy w środkach masowego przekazu, które najczęściej karmią nas zwykłym śmieciem lub wręcz truciznami.
6 kwietnia 1992 roku w miesięczniku Time ukazał się artykuł zatytułowany Potęga witamin. Przedstawione zostały w nim najnowsze badania naukowe, które wskazują na potężny wpływ witamin, jeśli chodzi o zapobieganie chorobom serca, nowotworom oraz szybkiemu starzeniu się. Temu problemowi poświęcono sześć stron. Wśród licznych wypowiedzi tylko jedna była negatywna. Lekarz, którego autor tekstu zapytał, co sądzi o uzupełnieniu naszej diety witaminami i minerałami odpowiedział: - Branie dodatkowo witamin i minerałów nie czyni nic dobrego dla organizmu. Wszystkie potrzebne składniki możemy pozyskać z normalnego pożywienia. Jeśli będziemy je przyjmować dodatkowo, będziemy mieli tylko droższy mocz. Ludzie z Missouri powiedzieliby po prostu: Nie ma potrzeby sikać dolarami.
Czy ta wypowiedź jest prawdziwa? Muszę wam powiedzieć, że po tych moich 17,5 tysiącach sekcjach zwierząt i ludzi osobiście jestem gotów każdego dnia wysikiwać pół, czy dolara dziennie, gdyż i tak jest to najtańsze ubezpieczenie jakie można sobie wyobrazić. Jeśli nie zainwestujecie w swoje zdrowie i zdrowie waszych bliskich, będziecie musieli wydać duże pieniądze na leczenie siebie i swojej rodziny u lekarzy takich, jak cytowany powyżej. Będziecie spłacać domy, mercedesy, wakacje swoich lekarzy i firm ubezpieczeniowych. Bierzcie przy tym pod uwagę, że z tych pieniędzy ani jeden cent nie pójdzie na badania, lecz wszystkie do prywatnych kieszeni. Owszem, władze każdego kraju wydają duże pieniądze na badania medyczne, ale pochodzą one z budżetu, który zasilany jest przecież waszymi podatkami. Rząd amerykański wydaje obecnie około 1,3 tryliona dolarów rocznie na badania zdrowotne. Przy okazji chcemy wam uświadomić, że gdybyście tych samych ubezpieczeń i systemu medycznego używali w stosunku do zwierząt, to jeden hamburger kosztowałby 250 dolarów. Gdyby natomiast odwrócić tę sprawę to wtedy miesięczne ubezpieczenie pięcioosobowej rodziny kosztowałoby tylko 10 dolarów. Pamiętajcie, że sami decydujecie o sobie, sami wybieracie. Poprzez system ubezpieczeń medycznych bardzo wielu agentów ubezpieczeniowych i lekarzy stałoby się ludźmi bogatymi. To jest dług, który oni powinni kiedyś nam spłacić. Powinni może zrobić to, co producenci samochodów robią w stosunku do właścicieli samochodów i samych aut. Zdarzało się kilkakrotnie, że firmy samochodowe ściągały z całego kraju sprzedaną partię aut, gdyż odkryto w nich poważną usterkę. Tak było np. z Fiatem, który kilka lat temu umożliwił pełną przebudowę, naprawę lub zwrot samochodów Punto, bowiem wypuszczono je z istotną wadą.
Tu zabija się 300 tysięcy ludzi rocznie i nie słyszymy nawet słowa: - Przepraszam. Wielu lekarzy powinno wezwać swoich pacjentów i naprawić to, co zepsuli.
W zasadzie powinni wezwać tych, których leczyli z wrzodów żołądka. Prawdopodobnie wszyscy albo prawie wszyscy ludzie, w tym również lekarze, twierdzą. że głównym powodem chorób wrzodowych jest stres. Weterynarze już 50 lat temu wiedzieli, że wrzody są wywołane bakterią znaną dobrze specjalistom. Rolników nie stać na kosztowne leczenie zwierząt hodowlanych, kosztowne operacje i dlatego bydło i trzodę leczą, chronią zupełnie inaczej, a przy tym znacznie taniej i skuteczniej. Weterynarze już dawno wiedzieli, że wrzody żołądka są leczone szczątkowymi ilościami minerałów, z dodatkiem odpowiedniego antybiotyku. Takie lekarstwo jest bardzo skuteczne. Leczenie wrzodów żołądka świni kosztuje dzięki temu 5 dolarów, a nie setki czy tysiące, jak w przypadku ludzi.
W 1974 roku Amerykański Instytut Zdrowia podał oficjalnie, że wrzody żołądka nie są wywoływane stresem, lecz bakterią, dokładnie tą samą, która już dawno była znana i leczona u zwierząt. Podano również, że mogą być leczone przy pomocy takiego samego lekarstwa. Można się więc wyleczyć za 5 dolarów, albo poddać się bardzo drogiej operacji.

Jedną z chorób powodujących dużą liczbę zgonów u ludzi jest obecnie rak. Łącznie z rachunkiem za leczenie lekarze powinni dawać wam kopię artykułów na temat nowotworów.
We wrześniu 1993 r. Nationale Country Instititute prowadził, wraz z uniwersytetem w Harvardzie, badania nad problemem nowotworów. Dzięki nim opracowano sposób odżywiania się, który zapobiega tej chorobie.
Pewien dwukrotny laureat Nagrody Nobla w dziedzinie medycyny twierdzi, że jeśli chcemy zapobiegać powstawaniu raka oraz go leczyć musimy przyjmować 10 000 mg witaminy C dziennie. Noblista ma dzisiaj 94 lata, cieszy się dobrym zdrowiem i świetną kondycją. Pracuje po 14 godzin dziennie na uczelni w San Francisco i na swojej farmie. Lekarze, którzy wyśmiewali się kiedyś z diagnozy noblisty, zmarli 35 lat temu.
Komu będziesz wierzyć?
Tym, którzy umarli?

Wybór należy do ciebie!

Obiektem badań NCI i uniwersytetu harwardzkiego były rejony Chin, w których odnotowano szczególną zachorowalność na nowotwory. Do badań przystąpiło 29 tysięcy ludzi. Podawano im przez pięć lat różnego typu witaminy i minerały sprawdzając wpływ tych suplementów na stan ich zdrowia. Pacjentom tym podawano dawki dwa razy większe niż są przewidziane dziennie dla człowieka. W grupie, która zażywała witaminy E, C i beta karoten aż 13% ludzi uciekło ze szponów raka. Jeśli chodzi o typ raka, który powodował największą śmiertelność w tej prowincji, czyli rak żołądka, poprawa była jeszcze większa, bo aż 21 % tych, którzy mieli umrzeć - żyło. Są to bardzo dobre wyniki, biorąc pod uwagę, że w tej dziedzinie za satysfakcjonującą uważa się 0,5% poprawę.
Każdy lekarz, moim zdaniem, powinien wysłać do swojego pacjenta kopię wyników tych badań.

Obecnie prawie co druga osoba w wieku powyżej 70 lat choruje na chorobę Alzheimera. Weterynarze i rolnicy już 50 lat temu wiedzieli jak chronić przed nią zwierzęta. Wystarczy podać witaminę E, by przeciwdziałać chorobie. W sierpniu 1992 roku uniwersytet w San Diego opublikował artykuł, w którym podkreśla między innymi, że witamina E zmniejsza zaniki pamięci.
Zadajmy sobie wobec tego pytanie: - Czy mamy leczyć się u weterynarzy?
Lekarze przyjmujący pacjentów z kamieniami nerkowymi w pierwszej kolejności zalecają ograniczenie spożycia mleka i jego przetworów, czyli zmniejszają dostarczaną organizmowi dawkę wapnia. W swej głupocie i naiwności sądzą, że kamienie nerkowe to odkładający się wapń pochodzący z pożywienia. Wobec braku innych możliwości nasz organizm pobiera ten składnik z kości, które rzeszotowieją. Kamienie nerkowe i tak powstaną, a dodatkowo mamy problemy z kośćcem. Już lata temu wiedziano, że aby zapobiec kamicy nerkowej u zwierząt należy podawać im zwiększoną ilość wapnia i magnezu. Krowy i owce przy kamieniach nerkowych po prostu zdychają, a my zwijamy się z bólu.
Jakieś 5 lat temu postanowiłem zbierać wyniki sekcji zwłok lekarzy i prawników. Przyjrzyjmy się temu.
Przeciętna długość życia lekarzy wynosi 57 lat,
podczas gdy przeciętnego Amerykanina wynosi 75,5 roku.
Właśnie ta grupa krótko żyjących ludzi uczy nas, co wolno, a czego nie wolno.

Jednocześnie obok nas ludzie dożywają 120-140 lat, a my ich nie zauważamy i nie pytamy o receptę na długowieczność.

Kto powinien być dla ciebie autorytetem?
Krótko żyjący lekarz, czy 140-latek cieszący się dobrym zdrowiem i kondycją?

Wiele chorób i zaburzeń w pracy organizmu spowodowanych jest niedoborem miedzi np. siwienie włosów, powstawanie zmarszczek, obwisła skóra, rozszerzenie żył, które prowadzi do zgonu.
W wielu przypadkach można rozwiązać czasowo te problemy idąc na operację plastyczną, ale czy nie tańsze i bezpieczniejsze będzie zażywanie suplementów zawierających właśnie miedź. Warto zadbać o swoje serce, którego wymiana kosztuje około 750 tysięcy dolarów. Jeżeli go nie zabezpieczysz, bo nie chcesz mieć drogiego moczu, może czekać cię przygoda za cenę życia.
Rolnicy dobrze znają chorobę łaknienia. Objawia się ona u zwierząt bardzo często. Np. krowy oddając mleko pozbawiają się dużych ilości wapnia i magnezu i liżą wtedy ziemię, kamienie, mury obory wybielone wapnem. Dobry rolnik wie, że należy podać im wtedy dodatkowo minerały, bo jeśli tego nie uczyni to musi liczyć się z budową nowej obory.
U ludzi dolegliwość ta występuje równie często. Choroba łaknienia czegoś z powodu niedoboru pewnych substancji w organizmie widoczna jest szczególnie u kobiet w ciąży. Potrafią one np. zbudzić się w środku nocy i ku zdziwieniu męża wysłać go do nocnego sklepu na przykład po lody śmietankowe. Okazuje się, że brakuje im wtedy składników mineralnych pobieranych przez dziecko z organizmu matki. Zdarza nam się również widywać dziecko zjadające ziemię lub tynk ze ścian. Nie jest ono psychicznie chore, po prostu odczuwa niedobór minerałów.
Jeśli zobaczycie u siebie tzw. kwitnienie paznokci lub plamy na skórze to otrzymaliście sygnał, że wasz organizm potrzebuje selenu. Nie czekajcie na atak serca, ale zaaplikujcie sobie jego dodatkową dawkę, po 3-4 miesiącach plamy znikną i oddalicie od siebie groźbę zawału.
Przyczyną zwiększonego poziomu cukru we krwi jest niedobór wanadu i chromu. Kiedy te braki pogłębiają się, mamy ogromne szanse zachorować na cukrzycę.
Oznaką braku cynku jest łysienie. Jeżeli w porę nie zareagujemy, to oprócz utraty włosów czekają nas problemy ze słuchem, utrata poczucia zapachu i smaku.
Aby dostarczyć organizmowi potrzebne składniki musielibyśmy spożywać żywność z odpowiednio czystych ekologicznie plantacji i zjadać je w wielkich ilościach. Byłoby to prawdopodobnie kilka kilogramów mieszanki składającej się z 15-20 różnych roślin, owoców, produktów zbożowych i białka.
W praktyce jest inaczej. Jeśli twoje życie ma dla ciebie taką wartość jak moje dla mnie, to powinieneś się upewnić, czy pobierasz z pożywienia to wszystko, co jest potrzebne twojemu organizmowi. Jeżeli okaże się inaczej, czym prędzej należy uzupełnić dietę suplementami: witaminami i minerałami w tabletkach.
Zaręczam, że nie dożyjecie 120 czy 140 lat w dobrej kondycji, jeśli nie będziecie spożywać odpowiedniej ilości i jakości dodatków spożywczych.
Jeśli chodzi o minerały sytuacja jest wręcz dramatyczna. Witaminy są wytwarzane przez rośliny, minerały - niestety, nie. Pobierane są one przez rośliny z gleby i wody. Bardzo często jednak ich tam nie ma, bowiem gleby są wyjałowione, zanieczyszczone ołowiem, innymi metalami ciężkimi i radioaktywnymi.
W 1936 roku Senat amerykański na II sesji 74 Kongresu wydał dokument nr 264 stwierdzający, że ziemia w USA jest bardzo uboga, wręcz pozbawiona minerałów.
Tak, niestety, dzieje się na całym świecie. Czy sytuacja od 1936 roku poprawiła się? Raczej nie. Wręcz przeciwnie. Podczas sztucznego nawożenia dostarczamy glebie tylko trzy podstawowe składniki: nitrogen, fosfor i potas. Są one potrzebne do wzrostu roślin, co jest ważne szczególnie dla rolników, bo nie zarabiają oni na zawartości minerałów w swoich plonach, lecz na ilości plonów. Wystarczy 5-10 lat aby przy braku odpowiedniego nawożenia całkowicie wyjałowić glebę ze wszystkich znajdujących się tam składników.
Jeśli z gleby wyciąga się 60 składników a dostarcza tylko trzy, to bilans jest całkowicie zachwiany.
Możesz to porównać z twoim kontem w banku. Pomyśl, co stanie się, jeśli będziesz z niego więcej wyciągał niż wkładał. Musimy zatem uzupełniać nasze pożywienie witaminami i minerałami spożywanymi w innej postaci. Dawniej dieta ludzka bazowała tylko na płodach ziemi, której nie nawożono sztucznymi nawozami. Robiła to natura. Ludzie żyli wśród wielkich rzek, nawadniali swe pola wodami spływającymi z gór. Starożytni modlili się nie tylko o deszcz, ale i o powódź, gdyż dzięki temu gleba była wzbogacana minerałami. W dalszej części pragnę państwu uświadomić jakie spustoszenie w organizmie powoduje niedobór minerałów.

Brak wapnia może spowodować, czy choćby mieć wpływ na powstawanie aż 140 chorób.
Jedną z nich jest reumatyzm. Jest on na 10 miejscu w USA wśród chorób powodujących śmierć.
W bardzo ciężkich przypadkach pacjentom wymienia się stawy. Zabieg ten kosztuje około 35 tysięcy dolarów. Ludzie boją się śmierci, więc za leczenie gotowi są płacić ogromne sumy.
A przecież wystarczy dostarczyć organizmowi odpowiednią dawkę łatwo przyswajalnego wapnia w tabletkach.
Zwierzęta nie chorują na reumatyzm.
Dlaczego?
Bo farmer nie ma 35 tysięcy dolarów, aby zapłacić za operację jednego kolana krowy.
Załóżmy, że rolnik wzywa do chorego zwierzęcia specjalistę, czyli weterynarza. Ten po zbadaniu pacjenta stwierdza reumatyzm i mówi: - Jak chcesz, to ja ci go zoperuję za 120-140 tysięcy dolarów. W tym momencie farmer wyciąga broń i strzela do byka, czy krowy. Ale tak naprawdę to rolnik nie dopuści do reumatyzmu u swoich zwierząt, ponieważ daje im codziennie wapń. To go kosztuje parę groszy. Człowiek, niestety, kieruje się fałszywie pojętą oszczędnością, a skutki są fatalne i dla jego zdrowia, i kieszeni.

Również wszelkie bóle kręgosłupa w 90% spowodowane są brakiem wapnia w organizmie.

Lekarze przepisują wtedy środki przeciwbólowe, które łagodzą cierpienie, ale nie leczą przyczyny. Wyobraź sobie taką sytuację: źle dokręciłeś korek wlewu oleju w swoim samochodzie. W czasie jazdy cały olej został wychlapany, a w aucie zapaliła się czerwona lampka. Ponieważ światełko po pewnym czasie zaczyna cię denerwować, więc odcinasz kabelek doprowadzający światło tej lampki. Jak daleko w ten sposób dojedziesz? Czy nie przypomina ci to sytuacji z tabletkami przeciwbólowymi?

Inną niebezpieczną chorobą, mającą przyczynę w braku wapnia, jest wysokie ciśnienie. Pierwszą rzeczą, którą zaleci lekarz, jest wyeliminowanie soli.
A co w takich wypadkach robią farmerzy hodujący bydło i leśnicy? Zawieszają w paśnikach bryły soli kamiennej. Gdyby farmer tego nie zrobił, to nie wypłaciłby się weterynarzowi.
Z badań nad grupą 5 tysięcy nadciśnieniowców, którym na okres 20 lat wyeliminowano z diety sól wynika, że u 99,7% badanych nie miało to wpływu na zmianę ciśnienia. Ciągła obawa przedawkowania soli wywołuje stres. który znacznie bardziej podwyższa ciśnienie niż mogłaby to uczynić właśnie sól.
Drugiej grupie, 5 tysięcy nadciśnieniowców, podawano przez 6 tygodni zwiększoną dawkę wapnia i w tym czasie u 86% badanych ciśnienie spadło i uregulowało się. Czy komukolwiek z was lekarz przysłał sprostowanie dotyczące zalecenia w sprawie diety? Czy naprawił swój błąd? Czy zalecił zażywanie soli?
Następną chorobą, uwarunkowaną brakiem wapnia jest insania. Objawia się ona tym, że człowiek wstaje bardziej zmęczony, niż gdy kładł się spać. Lekarze tradycyjnie przepisują wtedy pigułki nasenne, aby zapewnić mocny, głęboki sen. Około 10 tysięcy ludzi umiera rocznie na skutek przedawkowania środków nasennych.

Także nocne skurcze mięśni, problemy kobiet w czasie miesiączki, bóle w dolnej części kręgosłupa, na które uskarża się 80% Amerykanów, to skutek niedoboru wapnia.

Jeśli przeanalizujemy choćby te wyżej wymienione choroby stwierdzimy, że do ich leczenia potrzebujemy około 15 specjalistów. Ludzie wydają rocznie od 25 do 250 tysięcy dolarów na leczenie, zabiegi i operacje, gdy w większości przypadków można by tego uniknąć stosując odpowiednią dietę bogatą w witaminy i minerały.

Cukrzyca jest w USA chorobą nr 3 jeśli chodzi o przyczynę zgonów. Wywołuje ona jeszcze wiele innych schorzeń i niedomagań, jak ślepota, czy problemy wątrobowe, łącznie z koniecznością transplantacji tego organu. Cukrzycy znacznie krócej żyją.
W 1975 roku dowiedziono, że chrom i wanad, występujące jako minerały śladowe, zapobiegają i leczą cukrzycę.
W czerwcu 1959 roku miesięcznik Nationale Help przedstawił światu te dwa wyżej wymienione minerały. Ze szczegółowych badań Uniwersytetu Medycznego w Vancouver wynika, że w dużym stopniu mogą one zastąpić insulinę. Oczywiście, cukrzycy nie mogą całkowicie jej odrzucić, trwa to stopniowo. od 4 do 6 miesięcy. Pozytywne skutki oddziaływania tych minerałów odnotowano u tysięcy ludzi cierpiących na cukrzycę.
Zwróćcie uwagę na fakt, że kiedy zapyta się firmę produkującą karmę dla zwierząt, jakie są w jedzeniu suplementy, to okaże się, że jest tam ponad 40 składników odżywczych, witamin i minerałów. W jedzeniu przygotowywanym dla szczurów jest 28 takich składników. Zakładam się z każdym z was, że nie znajdziecie dziś formuły, jeśli chodzi o zestawy spożywcze dla dzieci, które zawierałaby więcej niż potrzeba ważnych dla organizmu. suplementów. To wręcz kryminał.

Chcę wam jeszcze opowiedzieć o bardzo ciekawym zdarzeniu. Otóż kiedyś, wykładając na uniwersytecie w stanie Michigan, poznałem człowieka, który jest właścicielem przenośnej ubikacji. Opowiedział, co w nich znajduje wśród nie strawionych przez ludzki żołądek resztek. Zawartość pojemnika przenośnej toalety, zanim zostanie wpuszczona do kanału przechodzi przez filtry, na których zatrzymują się rzucane przez dzieci do muszli kamienie oraz wszelkie nie rozpuszczone sokami żołądkowymi substancje. Mój rozmówca zaprowadził mnie do swojego warsztatu i pokazał stertę czegoś, co nazwał witaminami i minerałami. Zapytałem go skąd on to wie, że to witaminy. Odpowiedział, że na tym jest przecież napisane np. multiwitamina.
Wiele firm produkuje witaminy, które źle rozpuszczają się zarówno w wodzie, jak i w soku żołądkowym. Jeśli na opakowaniu przeczytacie np. tlenek żelaza Fe Acide, czyli po prostu rdza, to nie zawracajcie sobie głowy takimi suplementami i nie obciążajcie nimi żołądka. To jest nieprzyswajalne. Lepiej polizać jakiś zardzewiały płot lub samochód. Właściwą formą żelaza jest Fumaran Żelaza.
Podobnym przykładem jest Calcium, czyli wapń, który bardzo tanio możemy kupić w każdej aptece. Jest to źle przyswajalna forma wapnia. Prawidłową formą jest Calcium Magnesium, czyli wapń z zawartością magnezu, który wpływa na prawidłową przyswajalność potrzebnego składnika.
Ktoś może uważać, że te składniki są dostępne w sposób naturalny.

Są przynajmniej cztery powody, dla których nie możemy asymilować wszystkich potrzebnych składników z pożywienia:
Musielibyśmy spożywać bardzo duże ilości warzyw i owoców, produktów zbożowych i białka, przy założeniu, że zawierają one właściwe ilości suplementów. Kupowane w sklepach produkty są bardzo ubogie w składniki mineralne, a wręcz pozbawione ich, na co wpływa wiele czynników, m.in.:
Transport i przechowywanie. Produkty spożywcze często pokonują daleką drogę między producentem a twoim stołem. Podczas tej podróży mogą utracić część zawartych w nich witamin.
Mycie i gotowanie. Wiele witamin rozpuszczalnych w wodzie jest wrażliwych na działanie wysokiej temperatury, kwasów i związków alkalicznych. Na przykład brokuły mogą utracić 40% witaminy C podczas pierwszych 10 minut gotowania.
Przetwarzanie. Ceną, jaką płaci nasz organizm za wygodę korzystania z przetworzonej żywności jest gorszy stan odżywienia. Mrożone warzywa często zawierają do 50% mniej witaminy C niż świeże. Mielone ziarno zbóż traci niejednokrotnie do 90% zawartych witamin.
Produkty mogą być skażone substancjami rakotwórczymi, co w dobie tak dużego zanieczyszczenia jest wręcz oczywiste. Sklepy ze zdrową żywnością nie zawsze oferują pełnowartościowe produkty, zdarza się, że są one niewiadomego pochodzenia.

Witaminy i minerały to nie antybiotyk, który bierzesz przez tydzień, gdy jesteś chory, a potem przestajesz. Jeśli chcesz cieszyć się dobrym zdrowiem i kondycją przyjmujesz je stale. Suplementację kończysz, gdy kończy się zapotrzebowanie twego organizmu na tlen.

Jeśli twoje życie jest dla ciebie ważne, zadbaj o swój organizm, dostarczając mu potrzebnych składników produkowanych przez najlepsze, sprawdzone firmy. Jest ich bardzo dużo, ale niewiele produkuje naturalne, niesyntetyczne suplementy.
Niech cię nie zwiedzie napis na opakowaniu, czy zapewnienie sprzedawcy, że produkt jest w 100% naturalny, bo w USA, Kanadzie i wielu innych państwach prawo nie zabrania umieszczania takich napisów, jeśli tylko jeden składnik jest naturalny. Zdarza się również, że główne składniki takiego suplementu są naturalne w 100%, ale aby je połączyć w tabletkę używa się chemicznego lepiszcza, które w dużym stopniu dyskwalifikuje dany produkt jako naturalny. Podobnie ma się sprawa z barwnikami chemicznymi, dodatkami zapachowymi lub kolorystycznymi. Warto zwrócić na to uwagę kupując, a następnie zażywając suplement. Należy też sprawdzić, czy dana firma posiada własne plantacje, gdzie one się znajdują oraz w jaki sposób prowadzone są uprawy. Firmy, które swoje suplementy produkują z roślin, warzyw i owoców pochodzących z obcych plantacji, nie mają kontroli nad procesem produkcji. Należy poznać historię rozwoju danej firmy i tradycje, zaplecze badawcze, system kontroli jakości i wielkość produkcji oraz rynek odbiorców.
Często słyszy się, że zdrowie jest najważniejsze, ale tak naprawdę niewiele dla niego robimy. Efekty nieprawidłowego odżywiania się, czyli braku odpowiednich witamin i minerałów, dadzą się na pewno odczuć z opóźnieniem kilku lat. Dzisiaj możesz się przed tym ustrzec. Dobre suplementy, witaminy i minerały to najlepsze i najtańsze ubezpieczenie.

Chciałbym wam na zakończenie powiedzieć coś, moim zdaniem, bardzo ważnego:

Jeżeli twój lekarz uważa, że dodatkowe zażywanie suplementów nie jest ci potrzebne, lub że znajdziesz je w codziennym pożywieniu, szybko zmień lekarza. Im szybciej tego dokonasz, tym- większą masz szansę cieszyć się długim życiem w zdrowiu i dobrej kondycji.
Czego z całego serca wszystkim życzę.

Dr Joel Wolles


BEZ KOMÓRKOWYCH SUBSTANCJI ODŻYWCZYCH NIE MA ŻYCIA!

Warunek do życia: Sygnał ostrzegawczy
niedoboru:
Czas do śmierci
jest liczony w:
Tlen duszenie się minutyach
Woda pragnienie dniach
Pożywienie głód tygodniach
Komórkowe składniki
odżywcze
BRAK!! latach
(np. zawał serca)
 

Energy & Memory - suplement diety - photo

Energy & Memory

Przy wysiłku fizycznym, umysłowym, dużym stresie; dodaje energii, poprawia myślenie.

 

Strong Bones - suplement diety - photo

Strong Bones

Egzema, grzybica, kwasica, oczyszczanie organizmu, układ krążenia, cukrzyca, podagra, stany zapalne, starzenie, nowotwory, anemia, białaczka, wrzody żołądka i dwunastnicy, stres.

 

Power Mins - suplement diety - photo

Power Mins

Acidoza (kwasica), alergie, osteoporoza, stany depresyjne, problemy reumatyczne, dodatek do diet odchudzających.

 

Nopalin - suplement diety - photo

Nopalin

Ułatwia trawienie, zapobiega wzdęciom, poprawia przemianę materii, zawiera dużo błonnika, wspomaga oczyszczanie z toksyn.

 

Stress Management - suplement diety - photo

Stress Management

Podwyższony stres, wspomaga prawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego, wspomaga produkcję energii.

 

Full Spectrum - suplement diety - photo

Full Spectrum

Pamięć, koncentracja, paznokcie, włosy, uroda, wzmocnienie organizmu.

 

Omega 3 concentrate - suplement diety - photo

Omega 3 concentrate

Utrzymanie prawidłowego poziomu trójglicerydów we krwi; wspomaga pracę mięśnia sercowego; wpływa na proces krzepnięcia krwi; ważny dla rozwoju systemu nerwowego.

 

Triple-Potency Lecithin - suplement diety - photo

Triple-Potency Lecithin

System nerwowy, koncentracja, poprawia pamięć, dodaje energii; zmniejsza bóle stawów, przyspiesza regenerację po kontuzji, zapobiega wzdęciom oraz powstawaniu kamieni pęcherzyka żółciowego.

 

Vital A - suplement diety - photo

Vital A

Odporność, wirusy, infekcje, alergia, szkorbut, nadciśnienie.

 

New Life - suplement diety - photo

New Life

Preparat naturalny, dla kobiet przygotowujących się do ciąży, dla kobiet w ciąży, oraz dla matek karmiących piersią.

 

Lion Kids + Vitamin D - suplement diety - photo

Lion Kids + Vitamin D

Beta-karoten, witaminy d, e, c, witaminy z grupy b, a, oraz składniki mineralne: wapń, fosfor, jod, żelazo, magnez, miedź, cynk, magnez, potas, selen i chrom.

 

qProtect - suplement diety - photo

qProtect

Alergie, migrena, astma, nadwaga, nowotwory, depresja, koncentracja, pamięć, witalność.

 

Menopausal Formula - suplement diety - photo

Menopausal Formula

Menopauza, nadciśnienie tętnicze, uderzenia gorąca, nadmierne pocenie się, cukrzyca.

 

Polinesian Noni Juice - suplement diety - photo

Polinesian Noni

NONI jest cudowną, tropikalną rośliną z "Ogrodu Edenu" - Polinezji. Składniki noni wyzwalają liczne potencjały ludzkiego organizmu do samoleczenia, ponieważ zwracają się do istoty procesu leczniczego jakim jest poziom komórkowy.

 

ZenThonic - suplement diety - photo

ZenThonic

ZenThonic ma silne właściwości wzmacniające. Główny składnik Garcinia Mangostana i opatentowana mieszanka ekstraktów owocowych, może pomóc nam osiągnąć stan pełnego zdrowia na poziomie komórkowym.

 

Ocean 21 - suplement diety - photo

Ocean 21

Egzema, grzybica, oczyszczanie organizmu, układ krążenia, cukrzyca, podagra, stany zapalne, starzenie, nowotwory, anemia, białaczka, wrzody żołądka i dwunastnicy, stres.

 

Power Mins - suplement diety - photo

Power Mins

Acidoza (kwasica), alergie, osteoporoza, stany depresyjne, problemy reumatyczne, dodatek do diet odchudzających.

 

AC-Zymes - suplement diety - photo

AC-Zymes

Dostarcza żywych kultur bakteryjnych niezbędnych dla zdrowej mikroflory jelit. Wytwarza niekorzystne środowisko dla bakterii chorobotwórczych i gnilnych. Stanowi naturalną ochronę przed bakteriami i grzybicą. Zapobiega wzdęciom, niezbędny po kuracji antybiotykowej, zmniejsza dolegliwości przy hemoroidach, pomocny w trądziku i alergii.

 

ParaProteX - suplement diety - photo

ParaProteX

Grzybica, drożdżaki, gronkowiec, owsiki, glista ludzka, wirusy, e.coli, dermatozy, trądzik.

 

C 1000 Plus - suplement diety - photo

C 1000 Plus

Posiada właściwości antyoksydacyjne, chroni DNA, białka, tłuszcze. Wspiera układ odpornościowy i układ nerwowy. Wpływa na syntezę kolagenu, który odpowiada za sprężystość, elastyczność, jędrność komórek.

 

OxyMax - suplement diety - photo

OxyMax

Odtruwa i oczyszcza organizm. Dzięki odpowiedniej podaży tlenu komórka poprawia swój metabolizm i staje się odporna na działanie wirusów, bakterii, grzybów i innych czynników chorobotwórczych.

 

Chelated Zinc - suplement diety - photo

Chelated Zinc

Chroni przed pływem wolnych rodników, wspiera prawidłowy podział komórek, wspomaga system immunologiczny, oraz narządy rozrodcze, sprzyja zachowaniu zdrowej skóry.

 

Garlic Caps With Extra Parsley - suplement diety - photo

Garlic Caps With
Extra Parsley

Skuteczny przeciwko bakteriom, wirusom, grzybom i innym pasożytom. Zmniejsza nadciśnienie, zapobiega miażdżycy, może zwiększać siłę skurczu mięśnia sercowego i stabilizować przyspieszoną pracę serca oczyszcza drogi oddechowe.

 

LiverAid - suplement diety - photo

LiverAid

Wspomaga prawidłowe funkcjonowanie wątroby i regeneruje ją. Posiada właściwości osłaniające, oczyszczające- usuwa toksyny, poprzez co odtruwa wątrobę.

 

Digestive Enzymes - suplement diety - photo

Digestive Enzymes

Substancje pochodzenia roślinnego oraz enzymy trawienne, wspomagające procesy trawienia.

 

Lutein PLUS - suplement diety - photo

Lutein PLUS

Usprawnia procesy widzenia, neutralizuje wolne rodniki, łagodzi zmęczenie oczu.

 

Chromium Max 500 - suplement diety - photo

Chromium Max 500

Odgrywa istotną rolę w regulacji poziomu glukozy we krwi. Współpracując z hormonem trzustki (insuliną) bierze udział w metabolizmie węglowodanów, białek oraz tłuszczów.

 

Super Co Q10 Plus - suplement diety - photo

Super Co Q10 Plus

Dostarcza komórkom odpowiedniej ilości energii życiowej. Jest przy tym bardzo silnym antyoksydantem.

 

Cholestone - suplement diety - photo

Cholestone

Wspomaga układ krążenia, zmniejsza skłonność do skrzepów i rozwoju nadciśnienia, chroni przed udarem, wspomaga przemianę materii (szczególnie metabolizm tłuszczów), odtłuszcza wątrobę, wspomaga odchudzanie, w cukrzycy przeciwdziała jej skutkom związanym z miażdżycą.

 

Bee Power - suplement diety - photo

Bee Power

Mleczko pszczele jest doskonałym uzupełnieniem naturalnej diety. Wspaniale wspiera prawidłowe funkcjonowanie układu odpornościowego, oraz wiele innych funkcji.

 


“Suplementy diety, naturalne witaminy i multiwitaminy, żywienie, dodatki, profilaktyka, dieta, żywność, zdrowie”

 

Copyright ©  •  powitaminy.pl  2009  •  wszelkie prawa autorskie zastrzeżone