Cudowne ozdrowienia i inne, prawdziwe historie !!

————  MENU GŁÓWNE  ————

Nasz sklep - naturalne suplementy diety i witaminy z CaliVita

Nigdzie nie kupisz taniej !!!

 

 ARTYKUŁY

 CHOROBY

 ZAKAZANE TEMATY

 LINKI TEMATYCZNE

 

Serwis o witaminach - ZAPRASZA.
Co to są witaminy, jakie mają właściwości, gdzie je znaleźć, oraz wiele innych informacji na ich temat, zawiera serwis: www.doktorwitamina.pl

Baner i link do strony "doktorwitamina.pl", czyli wszystko o witaminach.


Serwis o ziołach i minerałach - ZAPRASZA.
Zioła i minerały to NATURA, z którą powinniśmy żyć w symbiozie. Natura oferuje nam bardzo wiele, chociaż my coraz cześciej o tym zapominamy. O właściwościach ziół i składników mineralnych przypomina serwis: www.nowesuplementy.pl

Baner i link do strony "nowesuplementy.pl".


//   Str.Główna Prawdziwe historie

"Każda choroba ma swoją przyczynę, której nie zlikwiduje żaden lek"

( Hipokrates )

Przytaczam kilka historii, które zdarzyły się naprawdę. Są to relacje ludzi z CaliVita®, którzy widzieli już wiele takich "cudów". Napisałem "cudów", gdyż w ten sposób określiłby te przypadki twój lekarz domowy. Przytoczone zdarzenia, to jedynie kropelka w morzu podobnych wydażeń, z jakimi prawie na codzień my się spotykamy. Spróbuję czasami coś tu dopisać - może się uda.  :)


Prawdziwe historie

Seksowny Dziadek z "wodą" w płucach...
Dnia 6 stycznia 2005 zadzwonił do mnie znajomy. Prosił mnie o pomoc w ratowaniu swojego dziadka. Krzepki do niedawna, ponad 80-letni były milicjant i myśliwy z zamiłowania, pan Jan z Kamienia Pomorskiego nie mógł już wychodzić do lasu.

W Wigilię Bożego Narodzenia przy składaniu życzeń miał łzy w oczach, kiedy mówił do wnuka Krzysztofa: "ostatni raz składamy sobie życzenia...". Kochający wnuczek postanowił zrobić wszystko, co w ludzkiej mocy, by dziadkowe zdrowie poprawić i w następną Wigilię znów składać sobie źyczenia. Dziadek juź cztery razy miał w ostatnich miesiącach ściągane ok. 1,5 litra płynu z płuc. Lekarze rozkładają ręce w geście bezradności, nie znajdując przyczyny i sugerując, źe z uwagi na wiek nie należy mieć większych nadziei.

Gdy mi to opowiedział, poprosiłem o dostarczenie wyników badań. Otrzymałem je nazajutrz. Już następnego dnia dostałem alarmującą wiadomość pocztą elektroniczną od wnuka. Pan K. pisał w mailu: "Dobry wieczór, najnowsze informacje dotyczące zdrowia mojego dziadka nie są najlepsze. Kiedy po raz piąty w ciągu trzech miesięcy, czyli dwa dni temu, ściągali mu "wodę" z płuc, była mętna i koloru wiśniowego. Lekarz twierdzi, źe nie ma sensu tego zasuszać, bo zrobi się wodobrzusze, a to jest coś gorszego i trudniej się taką "wodę" ściąga".

Była zima i w Kamieniu nie organizowaliśmy badań "żywej kropli krwi", więc postanowiliśmy zawieźć dziadka na badanie do Poznania. Jednak wcześniej p. K., przez starostę i lekarza z rady powiatu, załatwił, poza kolejnością, badanie tomografii i komputerowej w szpitalu w Szczecinie. Zawiózł tam dziadka we wtorek. Lekarze, natychmiast po wstępnym badaniu stwierdzili odmę i zakazali mu podróży nie tylko do Poznania, ale nawet powrotnej do Kamienia Pomorskiego. Gdy wnuczek zadzwonił do mnie z pytaniem, co ma robić, odpowiedziałem: "Jak stwierdzili odmę, to trzeba zostawić w szpitalu". Tak też się stało. Pan K. wrócił do domu sam. W niedzielę, gdy po porannej mszy wróciłem do domu, zadzwonił telefon. Dzwonił p. Krzysztof z dramatyczną wiadomością, że "Dziadek w szpitalu dostał udaru! Ma niedowład jednej strony". Natychmiast spytałem: "... czy podawano mu leki rozrzedzające krew?". Odpowiedź brzmiała: "Nie, zapomniano mu podać takie leki. Przy przyjmowaniu do szpitala nie spytano nawet o to, a przecież praktycznie każdy w takim wieku bierze takie leki, bo ma miażdżycę i zwężenie naczyń, hamujące przepływ krwi z tlenem!".

Jeszcze tego samego dnia, po konsultacji z lekarzami CVI, pomimo niedzieli, pojechaliśmy do Darzowic na Wyspie Wolin po tlen stabilizowany w kroplach - OxyMax. Na szczęście miała go w zapasie pewna pani. Następnego dnia członek rodziny zawiózł dziadkowi do szpitala preparat OxyMax rozpuszczony w butelce wody. Kolejnego dnia, dziadek zaczął otrzymywać liofilizowany Polinesian Noni Liquid, Super CoQ10 Plus, Spirulinę Max, Triple Potency Lecithin, Liver Aid i Vital 0. Po 10 dniach lekarze stwierdzili, że "...stał się cud". Dziadkowi nie tylko cofnął się udar, ale i przestała pojawiać się "woda" w płucach! Dziadek wrócił do domu. Byłem u Niego na przyjęciu, popijając zieloną herbatkę i jedząc ciasto z orkiszu. Po kilku tygodniach odwiedziłem wnuka K. On i jego małżonka J. powiedzieli mi, że była u nich Babcia z interwencją, żeby Dziadkowi zabrać już te suplementy, bo "... domaga się seksu!".

  Stefan Oleszczuk
/ źródło: CaliNews /


Zrozumiałam swój błąd.
Jestem młodą osobą, którą do niedawna nie interesował zdrowy styl życia. Często jadłam byle co, byle gdzie i o byle jakiej porze. Żyłam bardzo aktywnie, dużo paliłam i... czułam się wyśmienicie! Niestety, do czasu kontuzji. Moje zimowe wyczyny na nartach skończyły się urazem kolana, co na długo unieruchomiło mnie w łóżku. Z nudów paliłam jeszcze więcej, jadłam bez opamiętania i czułam, że z dnia na dzień tracę swoją wrodzoną witalność. Ledwo wyleczyłam kolano, "złapałam" wirusa. Nie mogłam jednak pozwolić sobie na kolejne kilka dni wolnego - musiałam przecież nadrobić i tak spore już zaległości. Chodziłam więc z gorączką na zajęcia, aż w końcu "dorobiłam się" zapalenia płuc. Od tego czasu infekcje wracały jak bumerang, a ja zmieniałam antybiotyki jak rękawiczki. W końcu moja mama wzięła sprawy w swoje ręce. Pilnowała, abym codziennie zażywała Noni (przez pierwszy miesiąc aż 3 razy po 30 ml), AC-Zymes w dawce 3 razy po 2 kapsułki oraz C-1000, którą po tygodniu zamieniła na C Plus. Z dnia na dzień czułam się coraz lepiej, jakby ktoś doładowywał moje życiowe akumulatory. Dopiero wtedy zrozumiałam swój błąd. Zaczęłam interesować się zdrowiem, dużo czytałam na ten temat, znalazłam nawet czas, by pójść z mamą na wykład z lekarzem. Rzuciłam też palenie, co wcale nie okazało się tak trudne, jak myślałam. Staram się zdrowo odżywiać, choć wiem, że to nie zawsze wystarczy. Łykam więc codziennie Vital B i chociaż już nie palę - Smokerade. Wspaniale wpływa na moje oskrzela, zniszczone krótkim, ale dość intensywnym paleniem. Przede mną sesja egzaminacyjna, więc w moim "suplementowym menu" nie zapominam o Triple Potency Lecithin i Stress Management B Complex.

     Ania z Łodzi
/ źródło: CaliNews /


Po lambliach nie ma śladu!
W młodości dużo chorowałem, brałem antybiotyki bez żadnej ochrony w postaci bakterii kwasu mlekowego - lekarz nigdy nie wspominał, aby były konieczne!!! Mój system immunologiczny był osłabiony, nie zdawałem sobie z tego sprawy, dopóki w wieku 17 lat nie zachorowałem. Dopiero po dwóch miesiącach lekarzom udało się znaleźć przyczynę moich dolegliwości, jakimi były straszne nudności, biegunka, wymioty. Okazało się, że to LAMBLIOZA. Dostałem oczywiście antybiotyki, po których na chwilę poczułem się troszkę lepiej, lecz przy kontrolnym badaniu okazało się, że wciąż mam LAMBLIE! I tak przez kolejnych pięć lat leczyłem się antybiotykami, po których czułem się coraz gorzej. W końcu zacząłem szukać w Internecie przyczyny, dlaczego to wszystko tak długo trwa, a ja nie mogę sobie z tym poradzić? Wtedy znalazłem strony internetowe, z których dowiedziałem się, że kuracje antybiotykowe mogą doprowadzić do grzybicy, a to z kolei do silnego osłabienia organizmu. Każdy z nas pije wodę albo je pokarmy, w których mogą znajdować się jaja lamblii, ale przecież nie każdy jest chory. Po kuracji kilkoma preparatami, m.in. ParaProteX, AC-Zymes, Garlic Caps, Nopalin, Chelated Zinc, C 1000, Ocean 21 wymiennie z OxyMax, po lambliach nie ma śladu. Czuję się znacznie lepiej, wróciła mi chęć do życia i skończyły się nudności, które dokuczały mi ponad 5 lat. Teraz pozostało mi tylko kontynuowanie kuracji w celu uzyskania prawidłowej homeostazy i mikroflory w jelitach, ponieważ z grzybicą walczy się długo.

     Paweł, lat 23
/ źródło: CaliNews /


Wreszcie czuję, że żyję.
Od kilku miesięcy codziennie rano z wielkim trudem podnosiłam się z łóżka - nawet wtedy, gdy powinnam być wyspana. Czasami musiałam znowu się położyć z powodu zawrotów głowy, mroczków przed oczami i szumów w uszach. Podobne chwile słabości zdarzały mi się w ciągu dnia, zwłaszcza gdy gwałtownie zmieniałam pozycję ciała. Stale było mi zimno, gdy inni tryskali energią, ja nie byłam zdolna do jakiegokolwiek wysiłku. Zaniepokojona, wybrałam się do lekarza, który stwierdził tylko niskie wartości ciśnienia krwi i zalecił większą dawkę ruchu. Łatwo powiedzieć, ale wtedy każdy wysiłek wydawał mi się zadaniem ponad siły. Z moimi problemami podzieliłam się z koleżanką. Stwierdziła, że potrzebuję miłorzębu japońskiego, który poprawi krążenie krwi w organizmie i złagodzi moje dolegliwości. By szybciej odzyskać witalność Protect 4 Life miałam przyjmować razem z koenzymem Q10. Ze względu na moje niskie ciśnienie zaczęłam od najmniejszej dawki CoQ10 - 2,5 mg, jaka znajduje się w Smokerade. Pierwszą zmianą, jaką zauważyłam, była poprawa koncentracji. Mogłam się wreszcie skupić i szybko wykonać swoją pracę. Z czasem poczułam też przypływ energii, coraz rzadziej pojawiały się zawroty głowy i szum w uszach. Mając lepsze samopoczucie i większą witalność, odważyłam się zapisać na aerobik. Wreszcie poczułam, że żyję! Żadnych problemów z porannym wstawaniem, za to dużo energii i chęci, by korzystać z uroków życia.

  Kasia z Warszawy
/ źródło: CaliNews /


Reumatoidalne zapalenie stawów.
Pewna pani po skończeniu 39 lat, dowiedziała się, iż cierpi na reumatoidalne zapalenie stawów. Choroba wykańczała ją poprzez przerażający ból, który był praktycznie nieustanny. Schorzenie osadziło się w górnych kończynach, ale także nie mijało innych fragmentów ciała. Kobieta była plastykiem-dekoratorem, także jej praca wymagała perfekcyjnej zręczności rąk, niestety ból przeszkadzał jej tak bardzo, że niegdyś uwielbiana praca stała się dla niej horrorem i sporym trudem. Przeciwbólowe leki, które zażywała działały tylko chwilowo, a oprócz tego uszkadzały trzustkę, wątrobę i jelita. Kobieta była coraz bardziej wyczerpana i coraz mniej odporna. Szukała różnych metod na swoje cierpienia, czytała o medycynie naturalnej. Po pewnym czasie sfrustrowana przestała uczęszczać na rehabilitacje, które i tak praktycznie jej nie pomagały, kiedy myślała, że już nie ma dla niej rozwiązania, usłyszała od znajomej o preparatach Calivita. Dla kobiety bardzo ważne było to, iż były to preparaty niesyntetyczne. Początkowo zaczęła stosować Pro Selenium, z uwagi na zastosowanie przeciwzapalne, kolejno użyła Protect 4life, a oprócz tego C Plus i Strong Bones, aby pomóc wzmocnić nadwrężone wieloletnią chorobą kości. Prócz tego zakupiła także Vital 0, który ma cudowną przeciwzapalną jukkę, pietruszkę pomagającą w wydalaniu toksyn i lukrecję, która idealnie goi śluzówki. Kobieta zadbała również, aby jej dieta była obfita w selen. Po kilku miesiącach używania suplementów Calivita czuła się znacznie lepiej, bóle ustąpiły, co prawda jej ręce nie będą już miały poprzedniego kształtu, ale zmiany w stawach przestały się rozwijać. Kobieta jest radosna, że dzięki preparatom powróciło jej zdrowie i radość z życia.

/ źródło: "CFNews" /


Moje doświadczenia życiowe.
Każdego z nas spotykają różne sytuacje życiowe, na które składają się wspaniałe chwile, radości, jak również i problemy. Dziewięć lat temu, kiedy potrzebowałam pomocy w przywróceniu zdrowia, na mojej drodze życia spotkałam osobę, która zaproponowała mi produkty CaliVitaR oraz skutecznie zachęciła do podjęcia współpracy. Praca w marketingu sieciowym sprawia mi wiele radości i satysfakcji oraz daje nieograniczone możliwości pracy z ludźmi w różnym wieku, o różnych zainteresowaniach oraz światopoglądzie. To wszystko sprawia, że moje grono znajomych i przyjaciół ciągle się powiększa. Dzięki nim jestem coraz bogatsza w życiowe doświadczenia, ciągle się uczę, przez co mogę dzielić się moimi spostrzeżeniami z innymi. Kiedy w zeszłym roku moja 87-letnia mama zachorowała, również mogłam liczyć na pomoc tych wspaniałych osób. W osobach moich koleżanek i kolegów z CaliVitaR odnalazłam prawdziwe wsparcie, a dzięki wiedzy i osobistemu zaangażowaniu Pani dr n. med. Danucie Broniarczyk-Pawłowskiej, walka o życie drogiej mi osoby zakończyła się sukcesem. Zdrowie jest jedną z najważniejszych wartości, jednak wśród życiowych priorytetów nie można zapominać o potrzebie odniesienia sukcesu (bez względu na dziedzinę naszego życia). CaliVitaR jest firmą, która umożliwia zarówno poprawienie naszego samopoczucia, jak również daje możliwość odniesienia prawdziwego sukcesu zawodowego. Dostępność do wiedzy medycznej oraz możliwość korzystania z doświadczeń innych Klubowiczów pomagają w ukształtowaniu własnego sposobu pracy, prowadzącego do osiągnięcia wyznaczonego celu. Co więcej, MLM jest biznesem, którym można zająć się w każdym wieku. Potrzebne jest tylko większe zaangażowanie, entuzjazm oraz pasja. Jestem emerytką od sześciu lat. Dziś wiem, że moje zaangażowanie w CaliVitaR to recepta na spokojne i dostatnie życie, dlatego gorąco zachęcam do współpracy! Korzystając z okazji, pragnę podziękować Pani dr n. med. Danucie Broniarczyk-Pawłowskiej, za wszystkie udzielone konsultacje dla mojej mamy. Na początku Nowego Roku życzę wszystkim dużo zdrowia i wielu sukcesów.
"Budząc się rano, pomyśl, jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować" - Marek Aureliusz

Wiesława Podlaska
/ źródło: CaliNews /


Klubowiczka (TPM).
Z pewna dozą sceptycyzmu jechałam na pierwsze szkolenie organi-zowane przez Akademię CV. Z perspektywy 3 miesięcy mogę jed-nak powiedzieć, że byt to strzat w dziesiątkę. W CaliVita jestem od 2000 r. i pomimo, że jestem ekspertem w dziedzinie zdrowia i dzięki moim poradom wiele osób stato się gorącymi zwolennikami suplementów CaliVita8, znatam jeden, jedyny sposób na rozwój swojej grupy. Polegat on na zainteresowaniu przyszłego klubowicza preparatami CV. Jeśli taka osoba chciała kupować taniej, to zostawała klubowiczem. Wiem, że większość dystrybutorów działało i działa w podobny sposób. Na co mi daty szkolenia Akademii CV? 1. Zainspirowały mnie do zmiany myślenia oraz zmiany sposobu pozyskiwania nowych dystrybutorów. Szczególnie spodobały mi się ogłoszenia prasowe, które wcześniej nie dawały najmniejszych rezultatów. Tym razem było inaczej: wykorzystałam wskazówki trenera i po I szkoleniu... zdobyłam 3 dystrybutorów, którym umiałam sprzedać BIZNES (wcześniej zachęcałabym ich tylko do zapisania się do klubu).
2. Nauczyłam się prowadzić lepiej rozmowy, i to zarówno telefoniczne jak i podczas spotkań. Dlaczego te rozmowy stały się lepsze, a przez to bardziej skuteczne? Przestałam "gadać" jak nakręcona i zachwalać nasze suplementy, a zaczęłam zadawać odpowiednie pytania? I wiecie co się stało? Nikogo nie musiałam namawiać, wszyscy sami chcieli ode mnie kupić te wyjątkowe preparaty. Kierowanie rozmową sprowadziło się do tego, że ja niewiele mówiłam, a preparaty same się sprzedały.
3. Skoro sama nauczyłam się i przekonałam, że istnieją inne, proste sposoby na sprzedaż, czy to produktów, czy biznesu, będę umiała nauczyć swoich nowych dystrybutorów. I mam pewność, że pójdą tą drogą i nie będą wciskać produktów klientom. Ja skorzystałam z szansy, jaką stwarza Akademia CaliVitaR. Dajmy ją zarówno naszym dystrybutorom jak i sobie

Majka Brzdękiewicz (TPM)
   / źródło: CaliNews /


Klubowiczka pisze.
Zdrowy styl życia i odpowiednio zbilansowana dieta zgodna z grupą krwi są bardzo istotne dla prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu. Od 5 lat w mojej rodzinie stosujemy dietę zgodną z grupą krwi i przyjmujemy preparaty z serii Vital. Jest to unikalna kompozycja witamin, minerałów i składników roślinnych, dostosowanych pod kątem wybranej grupy krwi, wpływająca na prawidłowe funkcjonowanie organizmu. Przyjmując Vital A nie czuję zmęczenia, nie mam problemów z trawieniem, nie przybieram na wadze, jestem w bardzo dobrej kondycji. Stosuję ten suplement zgodnie z zalecanym dawkowaniem, tj. 1 tabletka dziennie, po posiłku. Mój mąż miewa problemy z alergią i częstymi przeziębieniami. Po zastosowaniu diety zgodnej z grupą krwi oraz zażywaniu preparatu Vital 0 poczuł się znacznie lepiej. Opisywane problemy ustąpity. Gorąco polecam ten produkt każdemu. Ponadto w okresie jesienno-zimowym warto również pamiętać o dobroczynnych właściwościach czosnku, który ma działanie stymulujące układ odpornościowy. Zawiera on substancje biologicznie czynne, głównie allicynę, która działa podobnie jak antybiotyk. Dawniej, gdy rozpoczynała się infekcja stosowałam i polecałam bliskim większe dawki czosnku, 3 razy dziennie po 2 kapsułki, włączając również wita minę C-500 oraz AC-Zymes. Po zażyciu tych preparatów, zazwyczaj odczuwałam zdecydowaną poprawę zdrowia. Z mojego własnego doświad czenia wiem, że czosnek pomaga również w przypadku problemów z pasożytami. Osoby mające ten problem są przeważnie anemiczne, osłabione, narzekające na brak apetytu. W takich przypadkach warto sięgnąć po spirulinę. Zawiera ona białko, witaminy i minerały, kwasy nukleinowe oraz chlorofil. W dzisiejszych czasach, gdy tempo życia jest ogromne a w diecie, którą spożywamy są ogromne niedobory, warto zastosować suplementację.
Życzę wszystkim zdrowia i dobrej kondycji.

Barbara Gorczyca-Nowaczek (dietetyk dyplomowany)
/ źródło: CaliNews /


Klubowiczka pisze.
Jestem stewardessą z wieloletnim już stażem. Obsługuję loty na dalekich trasach międzykontynentalnych. W mojej pracy szczególnie ważny jest wygląd, a my - obsługa pokładowa - jesteśmy żywą wizytówką naszej firmy. Przez tyle lat stresującej pracy przybyło tu i ówdzie kilka kilogramów, co początkowo specjalnie mi nie przeszkadza -). Jednak przełomem była dla mnie wiosna 2006 r. Wtedy bowiem zaczął się nabór nowych stewardess w mojej firmie. Widok tych wszystkich szczupłych, młodych dziewczyn, od których zaroił się nasz dział rekrutacji, wprowadził mnie niemal w kompleksy. Ale też dało mi to do myślenia. Wreszcie trzeba wziąć się za siebie, bo samo lepiej się nie zrobi. Z drugiej jednak strony, gdy tylko przekroczyłam magiczny wiek 30 lat, zauważyłam, że mój organizm zaczął coraz bardziej "buntować się" przeciw próbom odchudzania. Zrzucenie kilku kilogramów było znacznie trudniejszym zadaniem, niż kilka lat temu. Próbowałam wielu metod, niestety - bez większych rezultatów na dłuższy okres czasu. Stosując powszechnie reklamowane produkty udało mi się, co prawda, obniżyć swoją masę ciała, ale nie czułam większej różnicy, np. w rozmiarze swojego służbowego uniformu. Już byłam gotowa się poddać, kiedy znajoma współpracująca z CaliVita, zaproponowała mi preparat Slim Formuła. Bez specjalnego entuzjazmu i nadziei spożyłam pierwsze opakowanie. Potem zaczęłam drugie i... zauważyłam przyjemny luz w pasie spódnicy. Po dwóch miesiącach kuracj odważyłam się wejść na wagę i... 3 kg mniej! Dodało mi to skrzydeł do bardziej starannego "powalczenia" o swoją sylwetkę. Przeszłam na dietę zgodną ze swoją grupą krwi. Nie jadam białego pieczywa, ziemniaków, nabiału i ograniczyłam czerwone mięso. Oczywiście przez caty czas stosuję Slim Formuła. Liczę dzienne spożycie kalorii za pomocą praktycznego "kółeczka", jakie dostałam przy okazji zakupu preparatu, a kiedy czas pozwala - jestem na aerobiku. Ale nie chodzę głodna i sfrustrowana. Wiem, że przede mną jeszcze trochę pracy, ale energię daje mi zmiana stylu życia i widoczne efekty.

       Katarzyna
/ źródło: CaliNews /


Natural HGH Support
Starzenie się organizmu to proces nieodwracalny. Raz pojawiającej się zmarszczki już nigdy się nie pozbędziemy. Skóra już nigdy nie odzyska dawnego blasku. Kości też nie będą tak mocne, jak kiedyś. A brzuszek, który zaczął się tworzyć tuż po trzydziestce, nieubłaganie się powiększa. Nie wspomnę o samopoczuciu. Kiedyś byliśmy sprawniejsi. Teraz jak wstajemy z łóżka, to mamy wrażenie, że przyciąganie ziemskie zwiększyło się o 200%. I to też się nie zmieni. Proszę Państwa, to prawda, że się starzejemy. Od zarania dziejów człowiek szukał sposobu na eliksir młodości. Krążą legendy o tajemniczych źródłach z magiczną wodą. Wodą, w której wystarczy się zanurzyć, by odzyskać wszelkie walory młodego i witalnego ciała. Niestety, jak dotąd wszelkie sposoby zawodziły. Dlaczego? O tym - moje doświadczenia. W marcu 2006 r. w naszej ofercie pojawił się produkt Natural HGH Support, który nabyłam przy okazji promocji na inny doskonały preparat - ZenThonic. Mam niewiele ponad 30 lat. Jestem okazem zdrowia i energii życiowej na wysokim poziomie. W mojej pracy nie ma stagnacji. Codziennie rano wychodzę z domu i wracam wieczorem. Po powrocie rzadko kiedy siadam, żeby odpocząć, ponieważ czekają na mnie prace domowe. Relaks to wieczorna lektura i poranna joga. Zaczęłam też stosować Natural HGH Support. Przyznam, że pierwszy tydzień nie przyniósł żadnych efektów, ale współpracując z naszą firmą od wielu lat wiem, że na efekty preparatów naturalnych trzeba trochę poczekać. I doczekałam się. Po tygodniu zaczęto mnie dokładnie wszystko boleć. Miatam wrażenie, że łapie mnie jakaś okropna grypa. Ale zaczęłam się zastanawiać. Jeżeli biorę tyle różnych preparatów CaliVitaR i nie chorowałam na grypę, to niemożliwe. I nie pomyliłam się - moje dolegliwości byty spowodowane regeneracją tkanek. Bolał mnie łokieć - kilka lat temu mocno stłuczony. Bolał mnie kręgosłup - przy mojej wadze bardzo obciążony. W kręgosłupie najbardziej doskwiera mi ból kości ogonowej - niefortunny upadek na lodzie 2 lata temu. Takich miejsc mogę wyliczyć jeszcze wiele. Zwolniłam tempo pracy. Nawet miałam taki moment, że chciałam zrezygnować z przyjmowania Natural HGH Support. Ten moment krytyczny nastąpił, kiedy zaczęta oczyszczać się moja skóra. Choruję na atopowe zapalenie skóry. Preparat Natural HGH Support wywołał lawinowo jej regenerację. I nie dziwię się. Przez tyle lat "karmiłam" ją sterydami, a jedyny krem "odżywczy", jaki mogłam stosować to wazelina i jej pochodne. Teraz mija już 6 miesiąc stosowania Natural HGH Support i powiem, że tylko wydawało mi się, że bytam okazem zdrowia i energii życiowej na wysokim poziomie. Teraz mogę jeszcze więcej, a efekty mojej pracy przekładają się na wymierne sukcesy. Pokażcie ten produkt Waszej rodzinie, znajomym i każdemu, kogo spotkacie na swojej drodze. Miło jest cieszyć się z bliskimi wspaniałymi efektami. Skóra nabiera blasku, znikają zmarszczki, poprawia się samopoczucie, sen jest spokojny, a wstawanie z tóżka otwiera nowy, wspaniały dzień. I wiecie co? Eliksir młodości to już nie legenda...

Manuela Jabłońska (SM)
  / źródło: CaliNews /


Niezapomniane przeżycie...
Odkąd pamiętam, całe życie walczyłem z alergią. Będąc dzieckiem z zazdrością patrzyłem na kolegów, którzy cieszyli się urokami dzieciństwa. Dla mnie był to okres licznych pobytów w szpitalu, ogromnej liczby leków i wiecznych zakazów. Z czasem trochę "wyrosłem" z alergii, ale w okresie pylenia się traw nie dawała mi o sobie zapomnieć. Początek czerwca to wieczny katar i łzawienie oczu. Miałem dosyć takiego życia. Zacząłem szukać naturalnych sposobów pozbycia się tej "wiernej towarzyszki" mojego życia. Zacząłem unikać pokarmów niezgodnych z moją grupą krwi, na wiosnę przeprowadziłem kurację oczyszczającą przy pomocy Ocean 21, AC-Zymes i Triple Potency Lecithin. Choć poczułem się znacznie lepiej, wiedziałem, że to nie koniec moich problemów ze zdrowiem. Gdy zaczęły pylić trawy, znów poczułem delikatne drapanie w gardle, swędzenie oczu. Na szczęście miałem przy sobie Super CoQ10 Plus oraz C-1000. Dawki uderzeniowe tych preparatów sprawiły, że po raz pierwszy od wielu lat poczułem zapach czerwcowej przyrody. Czułem się tak, jakbym dopiero się narodził. To było niezapomniane przeżycie. Postanowiłem tego nie zmarnować. Ponieważ nie lubię łykać zbyt wielu tabletek, zamieniłem Super CoQ10 Plus i C-1000 na Mega Protect 4 Life. Wprawdzie są tam mniejsze dawki tych substancji odżywczych, ale w zupełnie doborowym towarzystwie. Tak liczna grupa antyoksydantów w połączeniu z miłorzębem japońskim i czarną borówką to dla mnie prawdziwe błogosławieństwo.

Jacek z Warszawy
/ źródło: CaliNews /


Szok w rodzinie...
Starsza pani w stanie zaawansowanej demencji starczej (otępienie starcze lub choroba Alzhaimera - granica jest cieniuteńka), nie miała już praktycznie kontaktu z otoczeniem. Leki nie pomagały, a lekarze - jak to lekarze. Rodzina musiała zapewnić starszej pani całkowitą, dobową opiekę. Pewnego dnia, córka starszej pani natrafiła na strony WWW, opisujące nowy rodzaj chleba, Chleb typu KR-IRL, zalecany przez Instytut IRL w Krakowie. Rodzina zastosowała się do wytycznych żywieniowych polecanych przez ww. placówkę naukową oraz wprowadziła do diety tenże nowy, zdrowszy chlebek. Na efekty tych zmian nie trzeba było długo czekać, były one wkrótce wyraźnie widoczne. Jednak najlepsze (chociaż szok), czyli spektakularne zdarzenie, nastąpiło dopiero po kilku miesiącach (bodaj trzy miesiące). Pewnego dnia, rodzina zastała starszą panią ubraną, bo szykującą się właśnie do wyjścia z domu. Już ten fakt, był oczywiście dla rodziny nowym przeżyciem. Jednak gdy starsza pani zapytana "gdzież to się wybiera", zwyczajnie odpowiedziała, że idzie do sklepu aby zrobić zakupy - rodzina oniemiała. Po tym niezwykłym wydarzeniu, córka starszej pani niezwłocznie zadzwoniła do Instytutu KRL w Krakowie i mocno przejęta sytuacją, opowiedziała całą tę historię pracownikom Instytutu.

/ źródło: Instytut KRL w Krakowie /


Strong Bones

Egzema, grzybica, kwasica, oczyszczanie organizmu, układ krążenia, cukrzyca, podagra, stany zapalne, starzenie, nowotwory, anemia, białaczka, wrzody żołądka i dwunastnicy, stres.

 

Power Mins.  WITAMINY NATURALNE I MINERAŁY

Power Mins

Acidoza (kwasica), alergie, osteoporoza, stany depresyjne, problemy reumatyczne, dodatek do diet odchudzających.

 

Ocean 21

Egzema, grzybica, oczyszczanie organizmu, układ krążenia, cukrzyca, podagra, stany zapalne, starzenie, nowotwory, anemia, białaczka, wrzody żołądka i dwunastnicy, stres.

 

AC-Zymes

Dostarcza żywych kultur bakteryjnych niezbędnych dla zdrowej mikroflory jelit. Wytwarza niekorzystne środowisko dla bakterii chorobotwórczych i gnilnych. Stanowi naturalną ochronę przed bakteriami i grzybicą. Zapobiega wzdęciom, niezbędny po kuracji antybiotykowej, zmniejsza dolegliwości przy hemoroidach, pomocny w trądziku i alergii.

 

Nopalin

Ułatwia trawienie, zapobiega wzdęciom, poprawia przemianę materii, zawiera dużo błonnika, wspomaga oczyszczanie z toksyn.

 


“Suplementy diety, naturalne witaminy i multiwitaminy, żywienie, dodatki, profilaktyka, dieta, żywność, zdrowie”

 

Copyright ©  •  powitaminy.pl  2009  •  wszelkie prawa autorskie zastrzeżone