Suplementy i naturalne witaminy najwyższej jakości !!!

————  MENU GŁÓWNE  ————

Nasz sklep - naturalne suplementy diety i witaminy z CaliVita

Nigdzie nie kupisz taniej !!!

 

 ARTYKUŁY

 CHOROBY

 ZAKAZANE TEMATY

 LINKI TEMATYCZNE

 

Serwis o witaminach - ZAPRASZA.
Co to są witaminy, jakie mają właściwości, gdzie je znaleźć, oraz wiele innych informacji na ich temat, zawiera serwis: www.doktorwitamina.pl

Baner i link do strony "doktorwitamina.pl", czyli wszystko o witaminach.


Serwis o ziołach i minerałach - ZAPRASZA.
Zioła i minerały to NATURA, z którą powinniśmy żyć w symbiozie. Natura oferuje nam bardzo wiele, chociaż my coraz cześciej o tym zapominamy. O właściwościach ziół i składników mineralnych przypomina serwis: www.nowesuplementy.pl

Baner i link do strony "nowesuplementy.pl".


"Jeśli chwalisz coś czego nie rozumiesz, to jest to błąd, ale gorszą rzeczą jest potępianie tego"

- Leonardo da Vinci


Bardzo dobrze rozpoznawalne na polskim rynku naturalne suplementy diety z CaliVita®, jako nieliczne posiadają certyfikat GMP, który wymagalny jest jedynie przy rejestracji leków.

 

//   Str.Główna Cuda

" Człowiek jest tyle wart, ile stworzył "Julian Aleksandrowicz

Co mówi zazwyczaj lekarz, gdy jego "beznadziejnie" chory pacjent sam się wyleczy?
Bardzo często wypowiada lakoniczną formułkę w stylu... "to CUD proszę pana/pani".
Czy faktycznie tak myśli, czy może trudno jest mu się przyznać do tego, że przecież wszystkiego nie wie? To trochę żenujące.
Bulwersujące zaś są sytuacje, gdy bezradny w obliczu ciężkiej choroby lekarz, niemal  parska śmiechem na wiadomość, iż pacjent chce się ratować w sposób, którego medycyna akademicka nie zdążyła jeszcze sklasyfikować. Takie zachowanie lekarza, to karygodne odbieranie choremu nadziei i szansy na wyleczenie. Szansy, która jak mówią wybitni, zawsze istnieje.

"Jeśli chwalisz coś czego nie rozumiesz, to jest to błąd, ale gorszą rzeczą jest potępianie tego"

Leonardo da Vinci

" Nie ma nieuleczalnie chorych, niedostateczną jest tylko nasza wiedza "

Profesor Julian Aleksandrowicz

CZY NATURA CZYNI CUDA ?
Nie sądzę. Stąpam twardo po ziemi i nie wierzę w żadne cuda; noo... co najwyżej w cudacznych lekarzy. Wszystkie takie "cudowne" zdarzenia i zjawiska mają racjonalne uzasadnienie, choć wiele z nich pozostaje jeszcze dla nas zagadką. Od niedawna na przykład, dość duże zainteresowanie badaczy budzi zagadka niezwykłej skuteczności "leków" homeopatycznych. Póki co, jest niezrozumiałe, aby specyfik o tak nieskomplikowanej konstrukcji, miał tak skuteczne działanie. Tak czy siak w cuda i w czarownice współczesny świat już raczej nie wierzy, no może za wyjątkiem pewnych grup zawodowych... :) Tak czy inaczej, znane są tysiące (a właściwie miliardy w dziejach człowieka) przypadków uzdrowień, po zastosowaniu "niekonwencjonalnego" leczenia. Znam świeżutki przykład, gdy nie tak dawno wielu polskich lekarzy podczas pobytu w Afryce było świadkami całkowitego wyleczenia chorych w ostatnim stadium gruźlicy, po której w organizmie nie zostało ani śladu! Żadna medycyna białych ludzi nie może poszczycić się takim sukcesem. I wszystkie te przypadki są szczegółowo opisane oraz posiadają pełną dokumentację. Afrykańczycy nie stosowali antybiotyków, tylko leki pochodzące wprost ze środowiska naturalnego. To dopiero jest MEDYCYNA !!

„ Wolę być wyleczony przez szarlatana niż uśmiercony przez sławę medyczną ”

Profesor Julian Aleksandrowicz

CZY MOŻEMY BYĆ ZDROWSI ?
Przypuszczam, że każdy już słyszał o nowych, zdrowszych dietach, oraz uzupełnianiu braków składników odżywczych poprzez ich dodatkową suplementację. Ten trend ma coraz więcej zwolenników, bowiem pozytywne efekty tej polityki zdrowotnej są jedynie potwierdzeniem jej słuszności. Podobnie rzecz ma się z niekonwencjonalnymi, a często starymi i dobrze wypróbowanymi przez wieki sposobami leczenia. I na nic tu się nie zdadzą pokrzykiwania "rasowych" lekarzy, pomawiających społeczeństwo o szarlatanerię. W średniowieczu też tak krzyczano, a nawet palono na stosach. Teraz wiemy, że miało to więcej wspólnego z ludzką zawiścią i pazernością (biznesem), niż z racjonalną oceną zachodzących, wytłumaczalnych zjawisk. Fakty bowiem pozostają nieubłagane i wciąż dowodzą słuszności i celowości stosowania także innych, nie tylko uznanych przez akademie medyczne - metod leczenia. Ci którzy z niezwykłą desperacją fakty te kwestionują, mają albo poważne problemy z dedukcją, albo poważne dochody w dobrze nam znanych firmach farmaceutycznych (o czym pojawiło się już kilka reportaży w TV). Bo jakaż może być inna przyczyna takiej właśnie irracjonalnej, antyspołecznej postawy pewnej grupy medyków? Uważam że jedynym, naturalnym, społecznie pozytywnym zachowaniem w obliczu "cudownych" uzdrowień (których jest niezwykle dużo), powinno być nagłaśnianie ich, oraz podjęcie starań o wprowadzenie tych metod do zakresu leczenia podstawowego. Niestety - tak się nie dzieje.

„ Czy cokolwiek może przynieść człowiekowi większą satysfakcję
niż przedłużenie życia drugiemu człowiekowi? ”

Profesor Julian Aleksandrowicz

KOMU ZALEŻY, A KOMU NIE ?
Twierdzę, że jest to najważniejsze pytanie, jakie należałoby postawić rozważając problemy zdrowia. Komu zależy, abyśmy byli zdrowi, a komu abyśmy chorowali. Wiadomo, że każdy z nas wolałby być zdrowy. Na zdrowym społeczeństwie powinno zależeć też naszemu państwu. Jednak rząd państwa to przecież także ludzie, ludzie narażeni na działania potężnego lobbingu wielkich firm farmaceutycznych, które zrobią wszystko dla stworzenia sobie sprzyjających warunków do działania. O kupowaniu nowych ustaw i uregulowań branżowych, słyszeliśmy już wielokrotnie. Jak zwykle - to co do nas dociera to jedynie szczyt góry lodowej. Dalej, wydawałoby się, że na naszym zdrowiu, a przynajmniej na jego leczeniu, powinno zależeć lekarzom. W końcu po to chyba są lekarze, składający uroczyście przysięgę Hipokratesa. No ale niestety, tu też niekoniecznie. Etyka zawodowa nie zawsze jest mocną stroną tej grupy zawodowej. Wspomnę tu afery ze "skórami", przypomnę mnożące się przykłady niedbalstwa, przekupstwa, zarozumialstwa i wiele innych znanych chociażby z reportaży TV. Chyba każdy mógłby też przytoczyć swoje obserwacje i doświadczenia o podobnym charakterze. Wiemy, że kierowane do lekarzy przekupne oferty dużych producentów leków, potrafią być niezwykle kuszące i często trudno jest im się oprzeć. Proceder rozwinął się do tego stopnia, że obecnie nawet się go nie ukrywa. Niedawno doznałem szoku gdy ujrzałem, że teraz lekarze posługują się już receptami drukowanymi przez producentów leków, na których tylko zaznaczają ptaszki przy odpowiednich farmaceutykach. Proceder kwitnie do tego stopnia, że w USA media zaczęły określać lekarzy mianem "sprzedawcy leków".
Komu zatem tak naprawdę zależy na naszym zdrowiu?
Wygląda na to , że jedynie nam samym.
Zadbajmy więc sami o swoje zdrowie i prawo do jego zachowania tak, jak najlepiej potrafimy.
Edukujmy się w tym zakresie ile się da, bo tu chodzi o rzecz wielką - o nasze zdrowie, które jest przecież bezcenne.

" Trwam i zalecam trwanie przy nadziei,
nigdy bowiem nie wiadomo, w której chwili i skąd przyjść może ocalenie "

Profesor Julian Aleksandrowicz

SKĄD WIEMY O "CUDACH" ?
Nie będę powielał tysięcy istniejących już stron, opisujących takie "cudowne" ozdrowienia. Chyba każdy z nas zasłyszał też niejednokrotnie, o spektakularnym ozdrowieniu kogoś z rodziny lub znajomych. Niestety, takie przypadki w których nie zasłużył sobie lekarz, zdają się pozostawać przez środowisko medyczne niezauważone i niezwykle szybko zapominane. Cicho, sza, nic się nie stało...  Czy komuś właśnie na tym zależy? - Jest to chyba już teraz, pytanie retoryczne.

Aby przytoczyć nieco historii o takich "cudownych" uzdrowieniach, które znam osobiście lub z relacji bezpośrednich świadków, utworzyłem stronę pt. "Prawdziwe historie", dostępną też z lewego menu.

" Mądrość to rozum ujęty w ramy serca, kto jej nie ma, nie powinien podejmować się leczenia "

Profesor Julian Aleksandrowicz

DO JEDNEGO "WORA" ?
Ależ nie... znam osobiście zarówno dobrych mechaników samochodowych, jak i lekarzy z którymi można przedyskutować każdą alternatywę i którzy nigdy nie mówią że nie ma żadnej szansy. Znam też takich lekarzy, którzy tylko w skrajnych przypadkach sięgają po środki niosące poważne ryzyko skutków ubocznych. Niestety, tacy lekarze to ciągle jeszcze jedynie margines w światku medycznym. I to mnie smuci. Zaś fakt, że tacy w ogóle istnieją jest budujący, bo być może ustanowi wreszcie jakiś początek dla obszernych reform w medycynie.
Myślę sobie tak - dobrze jest, gdy wiąże się pracę zawodową z godziwymi dochodami finansowymi. Zabezpieczenie materialne każdego z nas, jest przecież jednym z celów naszej pracy. Niedobrze jest jednak, gdy ktoś swe cele materialne stawia wyżej honoru, godności, czy przysięgi Hipokratesa.

" My, ludzie współcześni, pazerni na pieniądze, zżerani ambicjami, odeszliśmy od filozofii
 i mamy zdrowia takie, jakich mamy lekarzy… "

Profesor Julian Aleksandrowicz

Profesor Julian Aleksandrowicz (1908 – 1988)
Wspomnienie pośmiertne

Należał do tych niezwykłych, nieprzeciętnych ludzi, którzy potrafią w swoje życie wpisać coś więcej niż   codzienność. Wielki uczony, a jednocześnie humanista, widział sens swojej pracy w pomocy człowiekowi.
Wiadomość o śmierci zasmuciła Jego licznych przyjaciół, naśladowców, współpracowników, którzy uczyli się od Niego, by na pierwszym planie widzieć prawdziwe dobro drugiego człowieka. Wyraziło się to również w Jego ostatniej woli, aby na mogile nie składać kwiatów, a datki przeznaczyć na działalność Krakowskiego Oddziału Towarzystwa Chorych na Stwardnienie Rozsiane.
Aktywność Profesora była zawsze wręcz – jak to ktoś określił – hekatyczna. Odzwierciedlała się zarówno w dziedzinie badań / rozpoczął pracę naukową w hematologii od sposobów konserwacji krwi, a ogromne zasługi położyli na polu poznania patogenezy, epidemiologii i terapii białaczek, jak i w niezliczonych poczynaniach typu organizacyjnego, społecznego, dydaktycznego czy wychowawczego.
Ukończył studia na Wydziale Lekarskim Uniwersytetu Jagiellońskiego. W Jego auli w czerwcu ub. roku w gronie paru pokoleń Jego wychowanków czciliśmy 54-lecie uzyskania tytułu doktora. 20 sierpnia 1988 roku obchodził swe 80 urodziny. Podczas obu tych uroczystości Profesor przekazywał swój duchowy testament, ostrzegał przed skutkami bezmyślnych działań, dewastowania środowiska życia, wskazywał drogi ratunku. Mawiał, że swoimi koncepcjami szykuje dla nas arkę na wypadek potopu.
Był niezmordowany w upowszechnianiu wiedzy o warunkach i sposobach zachowania zdrowia i przedłużenia życia. Wszedł do grona polskich uczonych, których nazwiska są dobrze znane w środowiska naukowych całego cywilizowanego świata. Mógł z pełną i zasłużoną satysfakcją spojrzeć na osiągnięcia swego pracowitego życia. Dorobek naukowy i obywatelska postawa Profesora została doceniona, co wyraziło się nadaniem Mu najwyższych odznaczeń – Krzyże Komandorskiego Orderu Odrodzenie Polski, tytułu „Zasłużonego dla zdrowia narodu” , „Zasłużonego Nauczyciela Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej”, nagród państwowych.
Uznania nie skąpiły Profesorowi ośrodki zagraniczne, czego wyrazem są m.in nagroda Fundacji Jurzykowskiego oraz szereg dyplomów honorowych licznych zagranicznych towarzystw naukowych , w pracach których twórczo uczestniczył.
Był typem uczonego i lekarza o spojrzeniu wizjonerskim. Życie dostarcza ciągle dowodów, że Jego propozycje, wysunięte przed laty (od 1970 roku przewodniczył interdyscyplinarnemu zespołowi Komisji Zdrowia Społecznego PAN, gdzie wykuwano zasady ekologicznej profilaktyki chorób cywilizacyjnych), wówczas napotykające na niezrozumienie świata lekarskiego, znajdowały po jakimś czasie potwierdzenie swej słuszności. Jedną z nich były pierwsze próby separacji komórek krwi, przeszczepiania szpiku kostnego, a potem grasicy przeprowadzone z góra 20 lat temu w III Klinice Chorób Wewnętrznych Akademii Medycznej w Krakowie, którą Profesor kierował przez 28 lat.
Głęboko wrażliwy na potrzeby pacjentów, nie zaniedbywał badań naukowych. Był autorem wielu patentów z dziedziny ochrony zdrowia, ojcem środowiska, ojcem nitrogranulogenu, polskiej tymozyny.

"Nigdy nie goniłeś za dobrami materialnymi; a wypracowałeś cenniejsze nad nie kapitały. Nasz Drogi Doktorze Twardy – pisali tak niedawno partyzanccy towarzysze broni z 72 pp AK - postawiłeś sobie pomnik "cenniejszy od spiżu", bo wbudowany w umysły Polaków, w naszą świadomość, w nasze serca. Wziąłeś na swe barki udział w innym boju, w walce o zdrowie Polaków, w walce o ich zdrowy sposób myślenia, zdrowe przyszłe pokolenie".

POLSKIE TOWARZYSTWO MAGNEZOLOGICZNE
im. Prof. Juliana Aleksandrowicza

" Jeśli w grę wchodzi ludzkie zdrowie, pójdę wszędzie, do partii i do Kościoła,
bo nie moja ambicja jest tu ważna… Jestem lekarzem "

Profesor Julian Aleksandrowicz

" Zawód lekarza jest wyborem postawy moralnej, a nie tylko zarabianiem pieniędzy "

Profesor Julian Aleksandrowicz


“Suplementy diety, naturalne witaminy i multiwitaminy, żywienie, dodatki, profilaktyka, dieta, żywność, zdrowie”

 

Copyright ©  •  powitaminy.pl  2009  •  wszelkie prawa autorskie zastrzeżone